sesjazimowa, szaleństwo w śniegu, zimowe zabawy z aparatem, pomysł na nudę, pomysł na prezent, Foto Baśnie, Trójmiasto fotograf, najlepszy fotograf w Gdańsku, Sylwia Ragan

Szaleństwa Panny Tosi - zimowa sesja w Sulminie

 

Tosia

Przyszła wreszcie wyczekiwana przez dzieci i młodzież zima. Wprawdzie był to ostatni już dzień ferii, zupełnie innych niż zawsze, ale było wspaniale. Śniegu napadało mnóstwo. Ostatni raz tyle śniegu widziałam w Beskidach i po słowackiej stronie Tatr.

Bezwietrznie, pola i pagórki obsypane śniegiem. Zasypany był również ogród Kasi i Rafała, gdzie przyjechaliśmy na zapowiedzianą jesienią sesję zimowa Tosi.

Efekty możecie obejrzeć poniżej. Doceńcie proszę wytrwałość nastolatki, która w delikatnej tiulowej sukience pozowała do portretów Księżniczki Śniegu.

 

 


sesja lifestyle, sesja w domu, sesja w czasach. epidemii, jak robić zdjęcia w pandemii, najlepszy fotograf w trojmieście, sylwia ragan, foto basnie

Siła więzi siostrzanej - sesja na rocznicę przyjaźni

Jak to jest mieć Prawdziwą Przyjaciółkę? Taką, do której zadzwonisz w środku nocy, a Ona odbierze telefon w innej strefie czasowej i uspokoi, że wszystko będzie dobrze. Taką, która w kryzysie rzuci wszystko, wsiądzie w samolot i przyleci, bo tego potrzebujesz najbardziej na świecie. Taką, z którą jako dziecko i jako dorosła wymieniasz wszystkie sekrety i tajemnice. Taką, która usmaruje Cię mąką i poda dłoń, gdy się potkniesz, taką z którą możesz tańczyć w liściach i skakać po drzewach.

Pomysł na prezent

Żaneta i Kasia mieszkają na co dzień w odległości 2000 km, gdy jeszcze kilka lat temu były to dwa kroki w Sopocie. Znają się od lat przedszkolnych i od lat wspierają się niezależnie od sytuacji i odległości. Z okazji 30 rocznicy znajomości Żaneta postanowiła zaprosić Kasię do wspólnej sesji lifestylowej w domu na reportaż z… smażenia naleśników.

Otóż rozmawiając z Żanetą, próbowałam znaleźć pomysł na tą sesję, podpytując co lubiły robić razem jako dzieci. I w ten sposób narodził się pomysł, przygotowanie i w końcu realizacja.

Akrobacje kulinarne

Miałam niekłamaną przyjemność fotografować taką przyjaźń przez naprawdę wielkie P. To niezwykłe uczucie, otrzymać zaproszenie do tak intymnego świata dwóch bratnich dusz, ale udało się pokazać najpiękniejsze emocje na ziemi.

Efekty

Ze specjalną dedykacją dla wszystkich wspierających i wzajemnie inspirujących się Kobiet.

 


seSESJA LIFESTYLE W WASZYM DOMU Czym jest sesja Lifestyle? Tak jak zmienia się Rodzina, tak zmieniają się trendy. Również te, w fotografii. Od kilku lat obserwujemy odchodzenie od stylizowanych, pozowanych i ustawianych zdjęć, na rzecz spontanicznych i pełnych emocji sesji. To, co w nich najcenniejsze, to prawdziwi Wy. To fotografie, pokazujące przede wszystkim Was. Takimi jacy jesteście na co dzień, bez przebierania i specjalnych ustawień. Wy – przy kawie, z książką w ręce, podczas rysowania kredkami, zabawy lalkami itp. To sesja rodzinna, dla par lub noworodkowa, ale wykonywana w naturalnym dla Was otoczeniu. Zazwyczaj jest to Wasze mieszkanie, dom i ogród, najbliższy plac zabaw lub ulubiony park, w którym bywacie. Jaka to sesja? Zapytacie, czy to takie zwyczajne fotki, jak z komórki? Nie do końca, pomijam najważniejszy aspekt, że w zdjęciach robionych przez jednego z członków rodziny, zazwyczaj ta osoba jest nieobecna na wspólnych zdjęciach. Sesja Lifestyle, to sesja naturalna i inspirowana codziennym życiem Waszej Rodziny. To sesja pełna emocji, to Wasze spojrzenia, naturalne uśmiechy, przytulenia, ale w naszym, artystycznym ujęciu. Wrażliwość i doświadczenie pozwala nam na „wyłapywanie” Waszych najprawdziwszych spojrzeń i gestów, które złożą się na najpiękniejszą, bo Waszą, historię. Te momenty zostaną już z Wami na zawsze, kiedykolwiek zapragniecie, będziecie mogli do nich wrócić. Jak się to odbywa? Sesja Lifestyle, to również nie do końca sesja bez planu, jak mogłaby sugerować nazwa. Prowadzimy Was delikatnie przez całą sesję w taki sposób, aby wydobyć określone emocje czy gesty. To wskazówki dotyczące wspólnej zabawy, gilgotek, przytulasów. Niewykluczone, że weźmiecie udział w bitwie na poduszki lub wielkim preclu. To wszystko sprawi, że szybko zapomnicie o naszej obecności, a zaczniecie się po prostu bawić sami ze sobą. Nasze zadanie będzie wtedy polegało na wychwyceniu tych momentów, gdy Dzieci się do Was przytulają, oddają Wam swój najsłodszy uśmiech, albo Tata z Mamą obdarzają się głębokim spojrzeniem pełnym czułości. Podczas takiej sesji, przede wszystkim podążamy za dziećmi. Gdy maluchy potrzebują chwili przerwy by się położyć lub przytulić – wspaniale. Nie ma piękniejszych ujęć, jak spokojny maluszek wtulony w Mamę lub Tatę. Dajemy dzieciom maksymalną ilość uwagi i czasu, swobody i pamiętamy o ich potrzebach. Gdy dziecko jest zmęczone, dajmy mu chwilę odetchnąć. Mamy dla Was cały dzień, pozwól na chwilę odpoczynku, ułóż go przy sobie, przytul. Twój Maluch nawet nie zorientuje się, że to cenne ujęcia. Nie ingerujemy w Wasze zachowania, kluczem do sukcesu są Wasze najbardziej naturalne reakcje i (czasami) najbardziej szalone pomysły Dzieci. To właśnie ta spontaniczność jest kwintesencją sesji Lifestyle. Przygotowania do sesji Lifestyle Najlepsze przygotowania to ich brak - chciałabym powiedzieć, ale nie tak do końca. Wprawdzie sesja nie będzie polegała na zastyganiu przez Was w określonych pozycjach, ale byłoby fajnie, gdybyście wyciągnęli z szafek różne ciekawe rzeczy. Album ze starymi zdjęciami rodziców, ulubione książki Waszych dzieci, puzzle, klocki, wszystko na co macie ochotę. Każda koncepcja będzie dobra. Najważniejsze, żebyście byli nastawieni na czas przytulania, śmiechu i zabawy. To rodzice wiedzą najlepiej, jaką zabawę lub zabawkę dzieci lubią najbardziej. Kiedy (i jak) należy je rozśmieszyć, a kiedy utulić w ramionach. Uwielbiamy na tych sesjach skoki, samoloty pod sufitem, precelki i zawijańce, dosłownie wszystko, co Was bawi i rozśmiesza Wasze dzieci. Zastanówcie się nad tym jeszcze przed sesją. To zadanie, zazwyczaj „zlecamy” Tatom, którzy są zachwyceni informacją, że nie będą musieli patrzyć prosto w obiektyw. Sesja fotograficzna, oparta na prawdziwych i spontanicznych momentach, to klucz do naturalnych ujęć pełnych emocji. Dlatego prosimy również Was, Rodziców, o zaangażowanie i współpracę. Jak uprzedzić dzieci? Często słyszę pytanie, jak uprzedzić dziecko o sesji. Z doświadczenia wiemy, że to kwestia indywidualna. Zbyt często słyszałam od mam, że dziecko uwielbia pozować, po czym okazywało się, że miało do tego okazję tylko przed komórką mamy. Pojawiał się ktoś obcy, a dziecko paraliżowała nieśmiałość. Dajcie nam kilka minut na zapoznanie się z Waszymi dziećmi. Zazwyczaj potrzebujemy tylko tyle, żeby je do siebie przekonać. Uwielbiamy maluchy, które zawsze odwzajemniają naszą sympatię. Najważniejsze, żebyście nie mieli oczekiwań wobec swoich dzieci. Zwłaszcza tych malutkich. Każde z nich ma swoją energię i pomysły. I to właśnie one zazwyczaj narzucają „scenariusz” Waszej sesji. Bądź tu i teraz, a przede wszystkim zrelaksuj się. Pod żadnym pozorem na dzieci nie wolno krzyczeć, strofować czy krytykować. Fatalnym pomysłem jest dawanie instrukcji „stań ładnie, uśmiechnij się”. A Ty wiesz, jak stanąć ładnie? Dzieci uśmiechają się spontanicznie i tylko te uśmiechy są warte utrwalenia na fotografiach. A wierz mi, jest mnóstwo sposobów na ich wywołanie. Są dzieci, które są z natury poważne, zamyślone, refleksyjne. Skoro to ich naturalna mimika, zostawmy je właśnie tak. Nie zmuszajmy do uśmiechu na siłę. Wszystko co potrzebujemy, to naturalne reakcje Waszych dzieci, przygotujmy wszystko tak, by je wywołać i utrwalić. Czy nasz dom się nadaje? W przypadku sesji domowych, zawsze, ale to zawsze pojawia się obawa „czy nasze mieszkanie się nadaje?”. Robiliśmy zdjęcia w różnych miejscach – w apartamentach, w kawalerkach, w małych i dużych mieszkaniach. Nie zawsze wyglądały jak katalog z IKEA. Za to były wyjątkowe i najpiękniejsze, ponieważ były Waszymi Domami Rodzinnymi. Możecie nie mieć skończonego remontu, możecie wynajmować mieszkanie zupełnie nie w Waszym guście. Lub mieszkać z rodzicami i mieć do dyspozycji jeden pokój, ale jeżeli się kochacie to naszym zadaniem jest pokazać właśnie Waszą miłość! Mieszkanie jest tylko tłem. Za parę ładnych lat i tak wrócicie do tych zdjęć z sentymentem i uśmiechem. Właśnie w tych pierwszych mieszkaniach, zaczynają się Wasze wspólne historie! Jedno o co zawsze prosimy, to aby mieszkanie było „ogarnięte”. To znaczy bez zbędnych butelek, naczyń, rozrzuconych przedmiotów i ubrań. Z doświadczenia wiemy, że na gotowych fotografiach, przedmioty te odciągają wzrok widza od głównych bohaterów zdjęć, czyli Was. Nie martwcie się również o światło. Poradzimy sobie z każdym oknem i doświetleniem. Nasze jasne obiektywy i aparaty o dużej czułości, radzą sobie we wszystkich warunkach. Od mrocznych kościołów po apartamenty zalane ostrym, letnim słońcem. Sesja Lifestyle z Noworodkiem Przede wszystkim dlaczego sesja Lifestyle w Waszym domu a nie w studio? Jak wyjaśniałam wcześniej, chcemy, żeby zdjęcia były dla Was prawdziwym wspomnieniem tych pierwszych dni razem, spędzanych właśnie w tym konkretnym miejscu, pokoju, łóżeczku. Osobiście uwielbiamy zdjęcia Noworodków w objęciach Rodziców, w naturalnym otoczeniu i takie zdjęcia robimy. Na bezpieczną i przyjemną dla wszystkich sesję Lifestyle w domu z noworodkiem, składa się kilka czynników. Doświadczenie, spokój, cierpliwość, ciepło, higiena, rozmowa i …przygotowanie. Jeśli w przypadku starszych dzieci, możemy pójść „na żywioł”, tak w przypadku sesji z niemowlęciem, szczegółowe przygotowanie odgrywa kluczową rolę. Zawsze bardzo obszernie odpowiadam na Wasze wątpliwości i zapytania. Niemowlęta są swoistymi czujnikami Waszych nastrojów, szczególnie Matki, zatem redukcja napięcia, jest niezbędna. Moim zadaniem jest sprawić, byście czuli się spokojnie i komfortowo. Sesję prowadzimy w rytmie Waszego Dzieciątka. Nie wpadamy z aparatami i nie robimy zdjęć od progu. Podczas tej sesji całkowicie ufam Andrzejowi, który robi zdjęcia, podczas gdy ja skupiam się na idealnym położeniu i poprawianiu Was, kocyków, ubrań, bezpieczeństwie Maluszka i prawidłowym ułożeniu. Nie robimy tego w pośpiechu. Zresztą to jest nasz znak firmowy – jedna sesja dziennie. Najważniejsza jest higiena – czyste ręce, spięte włosy, bezpieczna odzież. Dbamy o bezpieczne i asekurowane ułożenie Dzidziusia, dbamy, by zawsze było mu ciepło. Gdy Maluszek zasypia, pozwalamy Wam odetchnąć lub pracujemy tylko z Wami. Kiedy najlepiej wykonać sesję noworodkową? W sesjach Lifstyle wiek Niemowlęcia nie ma tak ogromnego znaczenia, ponieważ wykonujemy zdjęcia w naturalnym dla Was środowisku. Dziecko przeważnie leży w Waszych ramionach, w łóżeczku, nie przebieramy go, nie nakładamy czapeczek, wianuszków, nie zawijamy i nie układamy w kwiatkach i koszykach. Dbamy o komfort Waszego Maleństwa i przede wszystkim o jego bezpieczeństwo. Sesje z noworodkami wykonujemy między drugim a 6 tygodniem życia Waszego Dziecka. Co z karmieniem podczas sesji? Sesja noworodkowa zazwyczaj trwa 2h więc warto zarezerwować sobie trochę więcej czasu, ponieważ przebieg sesji reguluje Wasz maluch. W ten czas wliczone jest karmienie, pielęgnacja oraz obowiązkowy czas na Waszą bliskość. Spokojnie przygotujemy malucha do zdjęć, nakarmicie Go i tym samym zwiększymy szanse, że prześpi całą sesję nie wiedząc co się dzieje dookoła. Osobiście uwielbiam zdjęcia „milky way” czyli Mama karmiąca. Każdy bez wyjątku uśmiecha się do tych zdjęć, tym bardziej, że poza Waszą bliskością nie pokazujemy bardziej intymnych szczegółów. Te zdjęcia to dodatkowy bonus z tej niezwykłej sesji, a Rodzice, którzy zdecydowali się na te zdjęcia, do dziś z dumą prezentują je wszystkim znajomym. W co się ubrać? Przygotujcie sobie proszę dwa komplety ubrań potrzebnych do ujęć rodzinnych: jasnych (białe, kremowe, écru) i nieco ciemniejsze, ale nadal w kolorach bazowych (popielaty, beżowy, granatowe). Ważne aby współgrały ze sobą kolorystycznie. Najlepiej sprawdzą się tkaniny i ubrania gładkie, koszule/sukienki bez napisów, bez wzorów. Proszę Was również o wyprasowanie ubrań, niektórych zagnieceń, zwłaszcza z lnianej odzieży, nie jestem w stanie „wyprasować” podczas retuszu. Warto również mieć przygotowaną awaryjną zmianę, na wypadek ubrudzenia. Jeśli chodzi o dół, to ta sama zasada – gładko jasno lub szaro, proste, wygodne materiały. Mogą być nawet dżinsy lub inne proste spodnie. Warto jednak pamiętać, by ubraia były ze sobą spójne. A w co ubrać Maleństwo? Warto przygotować dwie pary prostych body, najlepiej bez napisów i w stonowanych kolorach na przebranie. Jeśli jednak macie w swojej garderobie coś bardziej szalonego, zawsze możemy Dzidzię ubrać. Pamiętajcie, że na zdjęciach to Wy i Wasz mały Cud jesteście najważniejsi, a nie ubranie. Chcemy, żebyście przede wszystkim zadbali o swój komfort i wygodę. Chcemy pokazywać na fotografiach przede wszystkim Was, a nie robić reklamę marce odzieżowej. Makijaż Droga Mamo! Decydując się na naszą sesję możesz również skorzystać z usług profesjonalnej makijażystki. Musisz nam tylko o tym powiedzieć przed sesją, abyśmy mogli zgrać terminy. Jeśli chcesz wykonać go sama w domu to pamiętaj proszę aby był mocniejszy niż na co dzień. Co do fryzury nie mamy żadnych wytycznych, no może prócz jednej: zrób taką w jakiej będziesz się czuła najlepiej i miej pod ręką szczotkę lub grzebień. A teraz sugestie również dla Panów Warto zadbać o skórę dłoni i paznokci. Podczas ujęć rodzinnych robimy zbliżenia maluszka w Waszych dłoniach i objęciach. Jeśli macie suchą skórę nawilżajcie dłonie ulubionym kremem. Sucha skóra Maluszka Od kilku/ kilkunastu dni Wasz noworodek przystosowuje się do nowego otoczenia. Zapewne w wielu miejscach skóra łuszczy się w mniejszym lub większym stopniu. W najbardziej problematyczne miejsca można wmasować przed sesją odrobinę oliwki lub kremu, który używacie do pielęgnacji Noworodka. Starsze Rodzeństwo na sesji Jeżeli nasz mały model nie jest Waszym pierwszym dzieckiem to koniecznie, to koniecznie powinniście być w komplecie na zdjęciach. To ma być dla Was wspaniała rodzinna pamiątka i nie wyobrażamy sobie aby rodzeństwa zabrakło na zdjęciach. Prosimy jedynie abyście dali nam wcześniej znać ile osób będzie na sesji i w jakim wieku są Wasze dzieci. Da nam to możliwość odpowiedniego zaplanowania przebiegu sesji. W przypadku znudzenia się starszych maluchów, Tata może zabrać na dwór starsze rodzeństwo, a my będziemy mogli skupić się na portretowaniu Noworodka. Dzieci ubierzcie tak, by były spójne z koncepcją Waszych ubrań. Mamy nadzieję, że znaleźliście odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Jeśli czegoś jednak zabrakło lub macie wątpliwości dajcie znać w komentarzu lub napiszcie do nas. Chcielibyśmy, żeby wygląd i przebieg sesji był dla Was jasny, abyście nie musieli się niczym stresować. Wasze maleństwo wyczuje Wasz każdy niepokój, a nam zależy byście wszyscy czuli się dobrze. Nie możemy już się doczekać aby Was poznać.

Sesje Rodzinne w pandemii - lifestyle z noworodkiem

SESJA LIFESTYLE W WASZYM DOMU

Czym jest sesja Lifestyle?

Tak jak zmienia się Rodzina, tak zmieniają się trendy. Również te, w fotografii. Od kilku lat obserwujemy odchodzenie od stylizowanych, pozowanych i ustawianych zdjęć, na rzecz spontanicznych i pełnych emocji sesji. To, co w nich najcenniejsze, to prawdziwi Wy. To fotografie, pokazujące przede wszystkim Was. Takimi jacy jesteście na co dzień, bez przebierania i specjalnych ustawień. Wy – przy kawie, z książką w ręce, podczas rysowania kredkami, zabawy lalkami itp. To sesja rodzinna, dla par lub noworodkowa, ale wykonywana w naturalnym dla Was otoczeniu. Zazwyczaj jest to Wasze mieszkanie, dom i ogród, najbliższy plac zabaw lub ulubiony park, w którym bywacie.

Jaka to sesja?

Zapytacie, czy to takie zwyczajne fotki, jak z komórki? Nie do końca, pomijam najważniejszy aspekt, że w zdjęciach robionych przez jednego z członków rodziny, zazwyczaj ta osoba jest nieobecna na wspólnych zdjęciach. Sesja Lifestyle, to sesja naturalna i inspirowana codziennym życiem Waszej Rodziny. To sesja pełna emocji, to Wasze spojrzenia, naturalne uśmiechy, przytulenia, ale w naszym, artystycznym ujęciu. Wrażliwość i doświadczenie pozwala nam na „wyłapywanie” Waszych najprawdziwszych spojrzeń i gestów, które złożą się na najpiękniejszą, bo Waszą, historię. Te momenty zostaną już z Wami na zawsze, kiedykolwiek zapragniecie, będziecie mogli do nich wrócić.

Jak się to odbywa?

Sesja Lifestyle, to również nie do końca sesja bez planu, jak mogłaby sugerować nazwa. Prowadzimy Was delikatnie przez całą sesję w taki sposób, aby wydobyć określone emocje czy gesty. To wskazówki dotyczące wspólnej zabawy, gilgotek, przytulasów. Niewykluczone, że weźmiecie udział w bitwie na poduszki lub wielkim preclu. To wszystko sprawi, że szybko zapomnicie o naszej obecności, a zaczniecie się po prostu bawić sami ze sobą. Nasze zadanie będzie wtedy polegało na wychwyceniu tych momentów, gdy Dzieci się do Was przytulają, oddają Wam swój najsłodszy uśmiech, albo Tata z Mamą obdarzają się głębokim spojrzeniem pełnym czułości.

Podczas takiej sesji, przede wszystkim podążamy za dziećmi. Gdy maluchy potrzebują chwili przerwy by się położyć lub przytulić – wspaniale. Nie ma piękniejszych ujęć, jak spokojny maluszek wtulony w Mamę lub Tatę. Dajemy dzieciom maksymalną ilość uwagi i czasu, swobody i pamiętamy o ich potrzebach. Gdy dziecko jest zmęczone, dajmy mu chwilę odetchnąć. Mamy dla Was cały dzień, pozwól na chwilę odpoczynku, ułóż go przy sobie, przytul. Twój Maluch nawet nie zorientuje się, że to cenne ujęcia.

Nie ingerujemy w Wasze zachowania, kluczem do sukcesu są Wasze najbardziej naturalne reakcje i (czasami) najbardziej szalone pomysły Dzieci. To właśnie ta spontaniczność jest kwintesencją sesji Lifestyle.

Przygotowania do sesji Lifestyle

Najlepsze przygotowania to ich brak - chciałabym powiedzieć, ale nie tak do końca. Wprawdzie sesja nie będzie polegała na zastyganiu przez Was w określonych pozycjach, ale byłoby fajnie, gdybyście wyciągnęli z szafek różne ciekawe rzeczy. Album ze starymi zdjęciami rodziców, ulubione książki Waszych dzieci, puzzle, klocki, wszystko na co macie ochotę. Każda koncepcja będzie dobra. Najważniejsze, żebyście byli nastawieni na czas przytulania, śmiechu i zabawy. To rodzice wiedzą najlepiej, jaką zabawę lub zabawkę dzieci lubią najbardziej. Kiedy (i jak) należy je rozśmieszyć, a kiedy utulić w ramionach.

Uwielbiamy na tych sesjach skoki, samoloty pod sufitem, precelki i zawijańce, dosłownie wszystko, co Was bawi i rozśmiesza Wasze dzieci. Zastanówcie się nad tym jeszcze przed sesją. To zadanie, zazwyczaj „zlecamy” Tatom, którzy są zachwyceni informacją, że nie będą musieli patrzyć prosto w obiektyw.

Sesja fotograficzna, oparta na prawdziwych i spontanicznych momentach, to klucz do naturalnych ujęć pełnych emocji. Dlatego prosimy również Was, Rodziców, o zaangażowanie i współpracę.

Jak uprzedzić dzieci?

Często słyszę pytanie, jak uprzedzić dziecko o sesji. Z doświadczenia wiemy, że to kwestia indywidualna. Zbyt często słyszałam od mam, że dziecko uwielbia pozować, po czym okazywało się, że miało do tego okazję tylko przed komórką mamy. Pojawiał się ktoś obcy, a dziecko paraliżowała nieśmiałość.

Dajcie nam kilka minut na zapoznanie się z Waszymi dziećmi. Zazwyczaj potrzebujemy tylko tyle, żeby je do siebie przekonać. Uwielbiamy maluchy, które zawsze odwzajemniają naszą sympatię.

Najważniejsze, żebyście nie mieli oczekiwań wobec swoich dzieci. Zwłaszcza tych malutkich. Każde z nich ma swoją energię i pomysły. I to właśnie one zazwyczaj narzucają „scenariusz” Waszej sesji. Bądź tu i teraz, a przede wszystkim zrelaksuj się. Pod żadnym pozorem na dzieci nie wolno krzyczeć, strofować czy krytykować. Fatalnym pomysłem jest dawanie instrukcji „stań ładnie, uśmiechnij się”. A Ty wiesz, jak stanąć ładnie? Dzieci uśmiechają się spontanicznie i tylko te uśmiechy są warte utrwalenia na fotografiach. A wierz mi, jest mnóstwo sposobów na ich wywołanie. Są dzieci, które są z natury poważne, zamyślone, refleksyjne. Skoro to ich naturalna mimika, zostawmy je właśnie tak. Nie zmuszajmy do uśmiechu na siłę.

Wszystko co potrzebujemy, to naturalne reakcje Waszych dzieci, przygotujmy wszystko tak, by je wywołać i utrwalić.

Czy nasz dom się nadaje?

W przypadku sesji domowych, zawsze, ale to zawsze pojawia się obawa „czy nasze mieszkanie się nadaje?”. Robiliśmy zdjęcia w różnych miejscach – w apartamentach, w kawalerkach, w małych i dużych mieszkaniach. Nie zawsze wyglądały jak katalog z IKEA. Za to były wyjątkowe i najpiękniejsze, ponieważ były Waszymi Domami Rodzinnymi.

Możecie nie mieć skończonego remontu, możecie wynajmować mieszkanie zupełnie nie w Waszym guście. Lub mieszkać z rodzicami i mieć do dyspozycji jeden pokój, ale jeżeli się kochacie to naszym zadaniem jest pokazać właśnie Waszą miłość! Mieszkanie jest tylko tłem. Za parę ładnych lat i tak wrócicie do tych zdjęć z sentymentem i uśmiechem. Właśnie w tych pierwszych mieszkaniach, zaczynają się Wasze wspólne historie!

Jedno o co zawsze prosimy, to aby mieszkanie było „ogarnięte”. To znaczy bez zbędnych butelek, naczyń, rozrzuconych przedmiotów i ubrań. Z doświadczenia wiemy, że na gotowych fotografiach, przedmioty te odciągają wzrok widza od głównych bohaterów zdjęć, czyli Was.

Nie martwcie się również o światło. Poradzimy sobie z każdym oknem i doświetleniem. Nasze jasne obiektywy i aparaty o dużej czułości, radzą sobie we wszystkich warunkach. Od mrocznych kościołów po apartamenty zalane ostrym, letnim słońcem.

Sesja Lifestyle z Noworodkiem

Przede wszystkim dlaczego sesja Lifestyle w Waszym domu a nie w studio? Jak wyjaśniałam wcześniej, chcemy, żeby zdjęcia były dla Was prawdziwym wspomnieniem tych pierwszych dni razem, spędzanych właśnie w tym konkretnym miejscu, pokoju, łóżeczku. Osobiście uwielbiamy zdjęcia Noworodków w objęciach Rodziców, w naturalnym otoczeniu i takie zdjęcia robimy.

Na bezpieczną i przyjemną dla wszystkich sesję Lifestyle w domu z noworodkiem, składa się kilka czynników. Doświadczenie, spokój, cierpliwość, ciepło, higiena, rozmowa i …przygotowanie. Jeśli w przypadku starszych dzieci, możemy pójść „na żywioł”, tak w przypadku sesji z niemowlęciem, szczegółowe przygotowanie odgrywa kluczową rolę. Zawsze bardzo obszernie odpowiadam na Wasze wątpliwości i zapytania. Niemowlęta są swoistymi czujnikami Waszych nastrojów, szczególnie Matki, zatem redukcja napięcia, jest niezbędna. Moim zadaniem jest sprawić, byście czuli się spokojnie i komfortowo.

 

Sesję prowadzimy w rytmie Waszego Dzieciątka. Nie wpadamy z aparatami i nie robimy zdjęć od progu. Podczas tej sesji całkowicie ufam Andrzejowi, który robi zdjęcia, podczas gdy ja skupiam się na idealnym położeniu i poprawianiu Was, kocyków, ubrań, bezpieczeństwie Maluszka i prawidłowym ułożeniu. Nie robimy tego w pośpiechu. Zresztą to jest nasz znak firmowy – jedna sesja dziennie. Najważniejsza jest higiena – czyste ręce, spięte włosy, bezpieczna odzież. Dbamy o bezpieczne i asekurowane ułożenie Dzidziusia, dbamy, by zawsze było mu ciepło. Gdy Maluszek zasypia, pozwalamy Wam odetchnąć lub pracujemy tylko z Wami.

Kiedy najlepiej wykonać sesję noworodkową?

W sesjach Lifstyle wiek Niemowlęcia nie ma tak ogromnego znaczenia, ponieważ wykonujemy zdjęcia w naturalnym dla Was środowisku. Dziecko przeważnie leży w Waszych ramionach, w łóżeczku, nie przebieramy go, nie nakładamy czapeczek, wianuszków, nie zawijamy i nie układamy w kwiatkach i koszykach. Dbamy o komfort Waszego Maleństwa i przede wszystkim o jego bezpieczeństwo. Sesje z noworodkami wykonujemy między drugim a 6 tygodniem życia Waszego Dziecka.

Co z karmieniem podczas sesji?

Sesja noworodkowa zazwyczaj trwa 2h więc warto zarezerwować sobie trochę więcej czasu, ponieważ przebieg sesji reguluje Wasz maluch. W ten czas wliczone jest karmienie, pielęgnacja oraz obowiązkowy czas na Waszą bliskość. Spokojnie przygotujemy malucha do zdjęć, nakarmicie Go i tym samym zwiększymy szanse, że prześpi całą sesję nie wiedząc co się dzieje dookoła.

Osobiście uwielbiam zdjęcia „milky way” czyli Mama karmiąca. Każdy bez wyjątku uśmiecha się do tych zdjęć, tym bardziej, że poza Waszą bliskością nie pokazujemy bardziej intymnych szczegółów. Te zdjęcia to dodatkowy bonus z tej niezwykłej sesji, a Rodzice, którzy zdecydowali się na te zdjęcia, do dziś z dumą prezentują je wszystkim znajomym.

W co się ubrać?

Przygotujcie sobie proszę dwa komplety ubrań potrzebnych do ujęć rodzinnych: jasnych (białe, kremowe, écru) i nieco ciemniejsze, ale nadal w kolorach bazowych (popielaty, beżowy, granatowe). Ważne aby współgrały ze sobą kolorystycznie. Najlepiej sprawdzą się tkaniny i ubrania gładkie, koszule/sukienki bez napisów, bez wzorów. Proszę Was również o wyprasowanie ubrań, niektórych zagnieceń, zwłaszcza z lnianej odzieży, nie jestem w stanie „wyprasować” podczas retuszu. Warto również mieć przygotowaną awaryjną zmianę, na wypadek ubrudzenia.

Jeśli chodzi o dół, to ta sama zasada – gładko jasno lub szaro, proste, wygodne materiały. Mogą być nawet dżinsy lub inne proste spodnie. Warto jednak pamiętać, by ubraia były ze sobą spójne.

A w co ubrać Maleństwo?

Warto przygotować dwie pary prostych body, najlepiej bez napisów i w stonowanych kolorach na przebranie. Jeśli jednak macie w swojej garderobie coś bardziej szalonego, zawsze możemy Dzidzię ubrać. Pamiętajcie, że na zdjęciach to Wy i Wasz mały Cud jesteście najważniejsi, a nie ubranie. Chcemy, żebyście przede wszystkim zadbali o swój komfort i wygodę. Chcemy pokazywać na fotografiach przede wszystkim Was, a nie robić reklamę marce odzieżowej.

Makijaż

Droga Mamo! Decydując się na naszą sesję możesz również skorzystać z usług profesjonalnej makijażystki. Musisz nam tylko o tym powiedzieć przed sesją, abyśmy mogli zgrać terminy. Jeśli chcesz wykonać go sama w domu to pamiętaj proszę aby był mocniejszy niż na co dzień.

Co do fryzury nie mamy żadnych wytycznych, no może prócz jednej: zrób taką w jakiej będziesz się czuła najlepiej i miej pod ręką szczotkę lub grzebień.

A teraz sugestie również dla Panów Warto zadbać o skórę dłoni i paznokci. Podczas ujęć rodzinnych robimy zbliżenia maluszka w Waszych dłoniach i objęciach. Jeśli macie suchą skórę nawilżajcie dłonie ulubionym kremem.

Sucha skóra Maluszka

Od kilku/ kilkunastu dni Wasz noworodek przystosowuje się do nowego otoczenia. Zapewne w wielu miejscach skóra łuszczy się w mniejszym lub większym stopniu. W najbardziej problematyczne miejsca można wmasować przed sesją odrobinę oliwki lub kremu, który używacie do pielęgnacji Noworodka.

Starsze Rodzeństwo na sesji

Jeżeli nasz mały model nie jest Waszym pierwszym dzieckiem to koniecznie, to koniecznie powinniście być w komplecie na zdjęciach. To ma być dla Was wspaniała rodzinna pamiątka i nie wyobrażamy sobie aby rodzeństwa zabrakło na zdjęciach. Prosimy jedynie abyście dali nam wcześniej znać ile osób będzie na sesji i w jakim wieku są Wasze dzieci. Da nam to możliwość odpowiedniego zaplanowania przebiegu sesji. W przypadku znudzenia się starszych maluchów, Tata może zabrać na dwór starsze rodzeństwo, a my będziemy mogli skupić się na portretowaniu Noworodka. Dzieci ubierzcie tak, by były spójne z koncepcją Waszych ubrań.

Mamy nadzieję, że znaleźliście odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Jeśli czegoś jednak zabrakło lub macie wątpliwości dajcie znać w komentarzu lub napiszcie do nas. Chcielibyśmy, żeby wygląd i przebieg sesji był dla Was jasny, abyście nie musieli się niczym stresować. Wasze maleństwo wyczuje Wasz każdy niepokój, a nam zależy byście wszyscy czuli się dobrze.  Nie możemy już się doczekać aby Was poznać.


sesja ciążowa, sesja brzuszkowa, sesja świąteczna, sesja w studio, brzuszkowa sesja w studio, naturalna fotografia rodzinna, lifestyle, najlepszy fotograf Trójmiasto, najlepszy fotograf Gdańsk, Foto Baśnie

Pierwsza sesja fotograficzna Antosia

Zaręczyny, ślub, sesja i...

Tak niedawno Karolinka i Tomasz pojawili się po raz pierwszy przed naszym obiektywem. Tak niedawno brali ślub i cudownie pozowali podczas sesji ślubnej. A już wkrótce staną przed jednym z najważniejszych egzaminów życiowych – zostaną Rodzicami.

Nie robimy sesji ciążowych na dworze w okresie zimowym. Wynajmujemy piękne studio. Jest w nim ciepło, czysto i bardzo komfortowo. A przede wszystkim bezpiecznie dla Mamy i Maluszka.Ponieważ mamy ciągle stan epidemii, która nie odpuszcza od prawie roku.

Świątecznie w pięknym Studio

Wobec tego zaprosiliśmy Karolę i Tomka do Shipyard Studio na wykonanie pięknej i klimatycznej sesji ciążowej. Karola, klasyczna piękność o ciemnych długich włosach doskonale prezentowała się w czerwieni i złocie. A zachwyt w oczach Tomasza tylko podkreśla klimat tej ich pierwszej „rodzinnej” sesji. Ósmy miesiąc to ostatni moment na wykonanie sesji ciążowej, wtedy przyszła Mama wygląda i czuje się pięknie, a pozowanie nie sprawia jej dyskomfortu. Serdecznie zapraszamy.

Tupot małych nóżek już wkrótce…


zimowa sesja zaręczynowa, sesja w płatkach śniegu, pomysł na sesję z samochodem, pomysł na sesję narzeczeńską, foto baśnie, gdańsk, trójmiasto, najlepszy fotograf, Sylwia Ragan

Wymarzona zimowa sesja Wioli i Mateusza

Zimowe marzenie Wioli

Wiolę i Matiego poznaliśmy na Targach Ślubnych w październiku. Na ich. wymarzony ślub i sesję jedziemy we wrześniu na Kretę. Naszą poprzednią realizację z Krety możecie obejrzeć na blogu.

Ale do września daleko, a w październiku Wiola wspominała, że uwielbia zimę i marzy o sesji zimowej. Z jednej strony zimy z prawdziwego zdarzenia nie widziałam nad morzem od 5 lat, ale z drugiej postawiliśmy na nasze pogodowe szczęście. i obiecaliśmy sesję zimową. Umówiliśmy się, że w momencie opadów, wszyscy zwarci i gotowi. pędzimy na śnieg.

Prawdziwa zima

I 6 stycznia,  dokładnie w Trzech Króli w gdańsku pojawiła się zima. Taka prawdziwa, piękna, biała, z opadami śniegu i puchem na podłożu.

Poprosiliśmy naszą parę o zabranie sanek, przygotowaliśmy komplet zdjęć do realizacji i byliśmy prawie gotowi. Mateusz pożyczył z pracy fantastycznego Forda Rangera, którym mogliśmy wjechać dosłownie wszędzie, z czego skwapliwie skorzystaliśmy.

Efekty naszego zimowego szaleństwa możecie zobaczyć poniżej.

 


mini sesja w dniu ślubu, najpiękniejsze zdjęcia ślubne, najlepszy fotograf ślubny na Pomorzu, Foto Baśnie, Sylwia Ragan, Gdańsk

Powiedziała „TAK” – Joanna i Grzegorz

Przygotowania Pary Młodej

Joannę i Grzegorza poznaliśmy na Targach Weselnika w Gdyni. I należą do tych naszych Klientów, którzy jednocześnie są bardzo dobrymi znajomymi. Grzegorz jest kapitanem lotnictwa i od początku wiedzieliśmy, że Ceremonia zaślubin będzie „mundurowa”. I naprawdę – nie mogliśmy się tego doczekać.

29 Lipca rozpoczął się pochmurnie, co nieco niepokoiło Pannę Młodą, u której byłam już o 9:00, by fotografować przygotowania. A były to przygotowania z prawdziwego zdarzenia. Salon przyszłych małżonków zamienił się w studio kosmetyczno fryzjerskie z prawdziwego zdarzenia. Do makijażu i czesania, poza Panną Młodą czekały w kolejce Mama, ciocia i przyszła teściowa. Świadkowa Ola przyjechała przygotowana i mogła skupić się na Joasi.

Gwar, ruch i emocje. To wszystko rejestrowałam aparatem, skupiając się nie tylko na ludziach, ale również dodatkach Panny Młodej. Zapinanie sukni, upinanie welonu, podwiązka, biżuteria. Makijaż i fryzura Panny Młodej to nieodłączne elementy, które zawsze z detalami uwieczniam podczas reportażu.

W międzyczasie Andrzej u Pana Młodego fotografował Grzegorza i Łukasza, jego świadka. Tym razem nie było „typowego” ubierania Pana Młodego. Oficer lotnictwa polskiego ubiera się sam.

Ceremonia

Ceremonia zaślubin miała odbyć się w kościele przy parafii ….. w Pruszczu Gdańskim. Przepiękna, klimatyczna świątynia z bogato zdobionym wnętrzem i wspaniałymi organami zrobiła niesamowite wrażenie. W tym kościele byliśmy po raz pierwszy. Andrzej już ustawił się w środku, by robić zdjęcia oczekującemu na wybrankę Panu Młodemu, ja czekałam na Joannę, której chciałam zrobić zdjęcie podczas wchodzenia do kościoła. Zaskoczeniem był szpaler żołnierzy wprowadzający Pannę Młodą do ołtarza. Błyskawiczna zmiana ustawień aparatu i zimna krew pozwoliła na wykonanie zdjęć, których nikt się nie spodziewał.

Ceremonia odbyła się bez niespodzianek. Poza drgającym podczas przysięgi ze wzruszenia głosem Joasi, co spowodowało łzy wzruszenia również u mnie. Drugim zaskoczeniem było wyjście Pary Młodej ze świątyni, mieliśmy ustawionych mundurowych w piękny szpaler z szablami oraz miejsce przygotowane do robienia zdjęć, niestety nasze miejsce okazało się zajęte przez mur gości. Znowu trzeba było opanować sytuację i wywiązać się z przydzielonego zadania.

Dojazd Pary Młodej do Sali weselnej w Złotym Stawie w Gdańsku odbył się bez większych niespodzianek. Przepiękne powitanie i błogosławieństwo Rodziców, a potem życzenia i konfetti z serc.

Przyjęcie weselne

Po obiedzie Państwo Młodzi zaprosili wszystkich na parkiet tańcem niespodzianką. Postanowili zatańczyć finałowy taniec z Dirty Dancing. W tym celu przebrali stroje ślubne. Grzegorz już na stałe zamienił mundur na piękny, granatowy garnitur. Natomiast Joasia na godzinę przebrała się w krótką koronkową sukienkę. Pierwszy taniec był pełen pasji i wielu figur, których nie powstydziliby się ani Patrick Swayzee, ani Jeniffer Grey.

Po pierwszym tańcu i przebraniu się Pani Młodej, udało się nam wyrwać Państwa Młodych na dosłownie 10 minut sesji w promieniach zachodzącego słońca.

Ogromne wrażenie zrobił na nas wspaniały tort i pieczona szynka, które wjechały na salę w iskrach fontann zimnych ogni.

Tradycyjnie zostaliśmy do zakończenia zabaw oczepinowych, które poprzedzało niezwykle wzruszające podziękowanie Rodzicom.

Joasiu, Grzegorzu, życzymy Wam samych pięknych dni na Waszej Nowej Drodze życia. Niech droga, która wspólnie wybraliście okaże się prosta i łatwa, usłana wyłącznie spełnionymi marzeniami Was obojga, Waszą miłością i szczęściem.


sesja ślubna na Krecie, Santorini, ślub 2021, sesje plenerowe w Grecji, najlepszy fotograf ślubny Trójmiasto, Foto Baśnie

W gorących objęciach greckich bogów - Joanna i Grzegorz

Pełna słońca Kreta

Nie mogliśmy odmówić naszej Parze Młodej wyjazdu na Kretę. Jak tylko zmienili plany z Bali na Kretę, natychmiast zaproponowałam podwójną sesję – Santorini i bajeczną, prawie karaibską plażę Vai. Joasia wprawdzie nie zdążyła zamówić charakterystycznej dla Santorini „flying dress” w obłędnym szkarłacie, ale udało się nam ją przekonać, że w swojej sukni ślubnej będzie jedyna i niepowtarzalna. Zabrała ze sobą dodatkową walizkę z samymi strojami do sesji, zarówno dla siebie jak i Grzegorza.

Santorini

Na Santorini trochę przymusowo spędziliśmy 3 dni (z planowanych dwóch), szczegółowa relację z naszych perypetii możecie przeczytać TUTAJ. To, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to niezwykła grzeczność wszystkich otaczających nas turystów, którzy, sami czekając do fotograficznych miejscówek, chętnie nas przepuszczali. A wierzcie mi, tam nie ma cienia. Stoicie w pełnym słońcu, na oko 40 parę stopni, pomiędzy budynkami, bez najmniejszego powiewu wiatru. I nie jest to łatwe czy przyjemne. Tym bardziej byliśmy wdzięczni, zwłaszcza Pani Młoda w długiej sukni i Pan Młody w garniturze.

Na Santorini siłą rzeczy, niejako uwięzieni, obfotografowaliśmy wszystko, co należało uwiecznić. Począwszy od najbardziej typowych widoków, poprzez zachód słońca i wreszcie nocne ujęcia w basenie.

Plaża Vai

Jeśli marzycie o Karaibach, naprawdę nie musicie pokonywać 7 tysięcy kilometrów. Wystarczy polecieć na Kretę i udać się na wschód, a tam odwiedzić plażę Vai. Błękit morza i nieba w połączeniu ze złotym piaskiem i gęstymi palmami robią piorunujące wrażenie. Ta część sesji była znacznie mniej oficjalna. Miało być gorąco i gorącoooo. I było. Zdjęcia wykonane z poziomu wody, gorący romans między palmami. Z ogromna przyjemnością wracamy do tych ciepłych wspomnień. Zwłaszcza, że słoneczko w Polsce coraz niżej i krócej na niebie i szybkimi krokami zbliża się zima.

Powroty...

Joasia zgubiła na Krecie ślubny kolczyk. Powiedziała wtedy, że to nic, bo to wróżba, że wrócimy tam kiedyś. Nawet nie mogła przypuszczać jak bardzo prorocze były te słowa. Przynajmniej w odniesieniu do nas. Wracamy do Heraklionu i na piękną Kretę już za rok. Na ślub Wiolety i Mateusza. I kolejną słoneczno błękitną sesję ślubną!


ślub w trójmieście, najlepszy fotograf ślubny, on i ona, miłość, dłonie, obrączki, wesele, para młoda, przygotowania do ślubu, fotograf trójmiasto, najlepszy fotograf ślubny na Pomorzu, Foto Baśnie, Sylwia Ragan

Karynia i Tomasz. Księżniczka Karolina wyszła za mąż

Oj długo Tomek starał się o rękę Karoliny. Gdy już powiedziała TAK, wiedział, że zrobi wszystko, by cudowny uśmiech nigdy nie schodził z jej pięknej twarzy. Już gdy byli na sesji zaręczynowej widzieliśmy ten niesłabnący zachwyt w jego oczach przy każdym spojrzeniu na narzeczoną. Spodziewaliśmy się wzruszeń podczas ślubu, ale na takie emocje nawet my nie byliśmy przygotowani.

Przygotowania

Ale od początku. Na 10:00 rano Andrzej odwiózł mnie do studia Karoliny Wagner we Wrzeszczu, bym mogła zrobić zdjęcia makijażu Panny Młodej. Sam pojechał na Morenę, uwiecznić przygotowania Pana Młodego, któremu towarzyszyli brat – świadek oraz Mama.

W międzyczasie, w domu Rodziców Panny Młodej świadkowa Ola i mama Panny Młodej przygotowywały ją na przyjazd Tomasza.

Błogosławieństwo

Po ogromnie emocjonującym pierwszym spotkaniu Pary Młodej i błogosławieństwie Rodziców, pojechaliśmy wszyscy do Sanktuarium Matemblewo, gdzie ceremonię zaślubin poprowadził ksiądz Radosław Belling. Przywitał on Państwa Młodych u wejścia do Sanktuarium i poprowadził do Ołtarza.

Słuchamy czytania Słów Ewangelii według świętego Jana o weselu w Kanie Galilejskiej na każdym ślubie. I każde kazanie jest zupełnie inne. Tym razem ksiądz odprawiający liturgię mówił o codziennych gestach miłości, o tym, żeby była w Rodzinie na co dzień, a nie tylko od święta. Mówił językiem ludzi młodych i z dużym poczuciem humoru.

Ceremonia zaślubin

Po zakończonej Ceremonii Państwo Młodzi poszli pomodlić się za swoją maleńką, właśnie założoną Rodzinę, a następnie zostali zaskoczeni parą białych gołębi, które na znak zgodnego pożycia wypuścili z rąk, ku zachwytowi Tomasza i przerażeniu Karoliny.

Wesele

Następnie cały korowód weselny pojechał do Rezydencji Victoria, gdzie odbywało się przyjęcie weselne.

Rozpoczęcie

Po oficjalnym powitaniu, toastach, tradycyjnym rozbiciu kieliszków przez Państwa Młodych goście usiedli do obiadu. Następnie wszyscy wyszli na mini oficjalną sesję zdjęciową Pary Młodej wraz z gośćmi.

Pierwszy Taniec

Po zakończonych zdjęciach wszyscy zostali zaproszeni na Pierwszy Taniec Karoliny i Tomasza. Ciężki dym tylko podkreślał piękno walca i każdą trudną figurę. Panna Młoda promieniała, Pan Młody wpatrzony w oczy Żony bezbłędnie wykonywał skomplikowane podnoszenia i kroki, pięknie wyćwiczone przed ślubem.

Zabawa i atrakcje

Karolina i Tomasz przygotowali dla swoich gości mnóstwo atrakcji. Przede wszystkim genialny zespół Kameleon ze Starogardu Gdańskiego zabawiał wszystkich cały wieczór i noc. Naprawdę ZABAWIAŁ. Świetny Wodzirej, wspaniała wokalistka (którą podziwiam ogromnie za wytrwałość w 8 miesiącu ciąży) i doskonale dobrany repertuar muzyki i zabaw sprawiali, że noga sama rwała się do tańca (pomimo aparatu w dłoni).

Kolejną atrakcją i hitem wesela był Drink Prestige Bar z drinkami owocowymi. Korzystali wszyscy – od najmłodszych do najstarszych. Dymiące, kolorowe drinki były nie tylko atrakcyjne, ale przede wszystkim pyszne.

Pieczony prosiak był równie wspaniały jak tort, a świecące balony były taką samą niespodzianką dla gości jak zimne ognie były niespodzianką dla Pary Młodej.

Oczepiny

Tradycyjne oczepiny i podziękowania dla Rodziców były tak samo radosne jak i wzruszające. Natomiast zabawy oczepinowe wywoływały zarówno salwy śmiechu jak i niesamowitą kreatywność wśród konkurujących między sobą weselników.

Z przykrością żegnaliśmy się ze wszystkimi przed 2:00 nad ranem.

Nasze życzenia dla Młodej Pary

Karolinie i Tomaszowi życzymy spełnienia marzeń o dużej rodzinie. Samych pięknych dni i tej ogromnej miłości jaką mają dla siebie dzisiaj. A także miłości codziennej, o której mówił w ich ślubnym kazaniu ksiądz Radosław. Karolinie, która jest tak niezwykle ciepłą i pełną życzliwości młodą kobietą, chcemy życzyć przede wszystkim, by opromieniała swoim pięknym uśmiechem każdy dzień. Tomaszowi – by zawsze patrzył na swoją żonę z tym samym zachwytem w oczach. Niezależnie od upływających lat i uciekającego czasu. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Karolinko i Tomku!

LISTA MIEJSC I TWÓRCÓW

Fotografowie: Sylwia Ragan, Andrzej Surowicz - Foto Baśnie

Sala weselna Rezydencja Victoria

Miejsce Ceremonii Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie

MUA Karolina Wagner Make up

Suknia ślubna Salon Sukni Ślubnych Alicja

Garnitur Pana Młodego Paco Lorente

Kwiaty Rossa

Wodzirej / Zespół Kameleon ze Starogardu Gdańskiego

Drink Bar Flaming Prestige Bar

Tort i deserki Cukiernia Baccate

Piękne dekoracje Mama Panny Młodej

Słodkie wypieki Mama Pana Młodego


sesja ślubna w plenerze, najpiękniejsze plenery ślubne, sesja ślubna w Rzucewie, najlepszy fotograf ślubny w Gdańsku, Foto Baśnie, Sylwia Ragan

Królewska ślubna sesja Karoliny i Tomasza

Książę na koniu – ślubna sesja plenerowa Karoliny i Tomasza

Spełniamy marzenia

Ta sesja była wyjątkowa. Pan Młody się zakochał, Pani Młoda zgubiła i znalazła pantofelek na schodach zamku. Okoliczności i wszechświat sprzyjały, pogoda była wymarzona, a Stajnia Zamek nad morzem jak zawsze służyła nieocenioną pomocą. Nawet zachód słońca w Pucku był dokładnie taki, jak sobie życzyliśmy.

Byliśmy umówieni na sesję poślubną już w marcu. Ale w natłoku wszystkiego Państwo Młodzi pojechali na krótki tydzień miodowy do Grecji. Przenieśliśmy zatem plener na dzień po naszym powrocie z Krety. To była przepiękna, słoneczna, wrześniowa niedziela. Poprosiłam już wcześniej Karolinę o upięcie włosów i kupienie bukiecika kwiatów, by ożywić nieco zdjęcia.

Zamek Jan Trzeci Sobieski, Rzucewo - po królewsku

Młoda Para marzyła o zdjęciach z koniem, a ponieważ Karolinka miała suknię w typie księżniczki, zatem wybór był prosty – Zamek w Rzucewie i Stajnia nad Morzem. Poprosiłam o przygotowanie klaczy o umaszczeniu kasztanowym, żeby kolor pięknie kontrastował zarówno z popielato grafitowym garniturem Pana Młodego jak i śnieżną bielą sukni Pani Młodej.

Na rozgrzewkę zrobiliśmy kilka ujęć w pięknym ogrodzie Zamku, który dodatkowo przywitał nas dekoracjami ślubnymi. Piękne kwiaty późnego lata dodatkowo wzbogaciły tło. Popołudniowe słońce dawało piękne refleksy przez liście, dając wspaniały efekt głębi na zdjęciach.

Kalina - klacz ze Stajni Zamek nad morzem

Karolinka przepięknie prezentowała się na koniu, ale to Tomek był gwiazdą od chwili, gdy tylko dosiadł Kaliny! Natychmiast zaczął współpracować z klaczą, a ta wyczuła, że ma na sobie urodzonego jeźdźca i świetnie współpracowała. Tomaszowi tak bardzo spodobała się hippika, że zawyrokował, iż następnym zakupem będzie koń.

Nadszedł czas pożegnania z piękną Kaliną i jej opiekunką.

Zatoka Pucka o zachodzie słońca

Przed nami był jeszcze zachód słońca w Pucku. Molo było pełne ludzi, ponieważ popołudnie niedzielne było naprawdę piękne, ciepłe i słoneczne. Omijając całe rodziny z rozbieganymi dziećmi zrobiliśmy piękne zdjęcia zarówno na molo jak i na przylegającej plaży Zatoki Puckiej. I jak zawsze u nas, nikogo poza głównymi bohaterami sesji na naszych zdjęciach nie ma…

Karolinko, Tomaszu – życzymy Wam samych pięknych dni jak ten, który dzięki zdjęciom zachowacie na zawsze we wspomnieniach.


sesja zaręczynowa, najlepszy fotograf slubny. w Trójmieście, najlepszy fotograf ślubny w Gdańsku, sesja stylizowana, zaręczyny Cosplay, Cosplay Polska, Foto Baśnie, Sylwia Ragan

Baśń opowiedziana w rzeczywistym świecie

Natalia

Natalię obserwowałam na Instagramie od dłuższego czasu. To młoda fotografka i Cosplayerka z Podlasia. Dziewczę niezwykle kreatywne, pracowite i ogromnie sympatyczne. O czym przekonaliśmy się osobiście w połowie października. Razem z narzeczonym Maciejem dotarli do nas na swoją zachwycającą, filmową i niezwykłą sesję zaręczynową.

Pierwotnie namawiałam Natalię na sesję Cosplay. Zauważyłam, że niezależnie od stylizacji, każdorazowo „gra” postać niezwykle sugestywnie. Staje się bohaterką, w którą się wciela. I nie jest to tylko kwestia Cosplay, ale przede wszystkim niezwykłej mimiki i wyrazu oczu. I takich Modeli uwielbiamy. Wtedy nasza współpraca staje się ożywianiem baśni, filmu, literatury, co widać po efektach. To nie tylko piękny strój i charakteryzacja, ale baśń, która się dzieje się w rzeczywistości.

Baśń w rzeczywistości

Natalia zapytała, czy przyda się podczas sesji Cosplay jej narzeczony i wtedy wpadł mi do głowy szalony pomysł. Zrobimy wam sesję zaręczynową, szykuj stylizacje dla Maćka.

Prawie tydzień przed sesją spędziłyśmy na czacie omawiając stylizacje i filmy, które chcemy pokazać. Oczywiście, nie obeszło się bez zwierząt i bez pięknych plenerów. Tym razem były piękne kozy i klacz Lawina. Zwierzęta udostępniła do sesji Restauracja i Stadnina koni – Swojak z Otomina. W roli Petersburga i Paryża „wystąpiła” Starówka Gdańska. Znaleźliśmy nawet drzwi, których ozdoba z powodzeniem imituje na zdjęciach orła Romanowów.

Solo piątek

Piątek zaczęliśmy od zdjęć solo Natalii, tu przydały się kozy i Lawina. W charakteryzacji Esmeraldy Natalia tańczyła na bosaka na przenikliwie zimnym bruku Gdańska. I jako Esmeralda w trybie błyskawicznym musiała zaprzyjaźnić się z kozami. Z kolei jako Pocahontas dosiadała klaczy a później również na bosaka, biegała po mokrej i zimnej trawie w parku oruńskim.

Na dzień kolejny zaplanowaliśmy sesję zaręczynową.

Sesja zaręczynowa

Zaczęliśmy od Anastazji i Dimitra. Tu Maciek okazał się prawdziwą gwiazdą, a rola Dimitra jego rolą życiową. Świetnie czuł się w tej stylizacji i klimatach Petersburga okresu Rewolucji 1917r.

Następnie w planie była Elisabeth Swan (Piraci z Karaibów) w towarzystwie Pirata/Jacka Turnera. Te sceny realizowaliśmy na wspaniałym okręcie Lew (nasza Czarna Perła), dzięki uprzejmości i ku wielkiej uciesze pracowników. Ostatnie sceny Piratów zrobiliśmy na naszej ulubionej plaży. Była wyjątkowo pusta. Być może ze względu na przenikliwy wiatr i chłód.

A przed nami był najtrudniejszy etap sesji – sceny z Małej Syrenki (Ariel ratująca Eryka). No nie wiem, jak dała rady Natalia rozebrana do biustonosza i ogona, leżąca na zimnym piasku. I dzielny Maciej, który musiał Natalię przenosić po głazach. Mamy dla nich ogromny podziw za wytrwałość i poświęcenie dla tych zdjęć.

Po gorącej kąpieli i przebraniu się naszych Modeli, pojechaliśmy do Tabuna, by na tle jabłoni i starej chaty zrealizować najpiękniejszą według mnie część sesji – Helena Kurcewiczówna i Skrzetuski. Na te sceny czekała również chyba najbardziej Natalia, która autentycznie płakała ze wzruszenia, gdy Maciej przed nią ukląkł i odtworzył scenę zaręczyn.

Wreszcie przyszedł czas na fragmenty Trylogii Tolkiena, a więc Galadrielę i Gandalfa. Tu w charakterze Lotlorien „wystąpił” las oruński.

Ostatnie sceny, ponownie solo, zrobiliśmy już pod naszym blokiem i ujęcia Katnis Everdeen z łukiem. Już bez Macieja.

Zmęczeni, ale ogromnie usatysfakcjonowani siedliśmy do wspólnej selekcji zdjęć. I tym sposobem kolejna para ma potwornie trudny wybór – 790 zdjęć, z czego powinna dokonać wyboru 20. Spójrzcie na próbkę tego, co się działo, a sami zobaczycie, że wybór był bardzo trudny.