Daenerys, sesja Cosplay, sesja Daenerys z koniem, sesja nad morzem, sesja z koniem, Harley Queen, Marvel, komiksy DC, Sabrina, fotograf Gdańsk, sesja z Foto Baśnie

Baśniowo wybuchowa sesja Dominiki

Ta sesja była nagrodą w konkursie. Konkurs zorganizował i zasponsorował sesję z nami Marek, bardziej nam znany jako DanekDanek z Instagrama. Konkurs, na najlepszy Cosplay wygrała Dominika, czyli instagramowa Shandiss. Ponieważ Dominika miała egzaminy, realizacja nagrody przesunęła się na pierwszy weekend lipca. Z Katowic, czyli drugiego końca Polski, przywiózł ją tato.

Daenerys Targaryen młoda Khaleesi, Sezon Pierwszy GOT

Wiedziałam, że będziemy fotografować Cosplay Daenerys Targaryen z pierwszego sezonu GOT. Młodziutka dziewczyna, sprzedana przez własnego brata jak klacz potężnemu Khalowi Drogo. Z jednej strony przerażona, ale i pełna nadziei…

Dominika pisała, że ma jajka smocze, oczami wyobraźni już widziałam ją i propsy we właściwej scenerii. Tą część sesji realizowaliśmy na Górkach Zachodnich.

Pomyślałam też o koniu. Ukochana, wspaniała Srebrzysta – podarunek ślubny od Khala. W Srebrzystą wcieliły się dwie klacze rasy Lipican ze stajni Zamek nad Morzem (Rzucewo) – Perła i Fanni. Dominika po raz pierwszy siedziała na koniu. Bez siodła, na oklep – jak najbardziej naturalnie, na bosaka. To naprawdę było wyzwanie, zwłaszcza, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że klej peruki Daenerys odstraszał konie, które za nic nie chciały zbliżyć się do naszej modelki. Zatem proszę, doceńcie kadry, które powstały pomimo zniecierpliwienia tych pięknych zwierząt.

Ponieważ w trakcie sezonu plaże są pełne, a konie były dostępne od 15:00, więc Dominika musiała przebierać się i charakteryzować dwa razy. W międzyczasie robiliśmy Sabrinę…

Sabrina Spellman

Nastoletnia Sabrina, w której żyłach płynie krew wiedźm i ludzi, próbuje łączyć życie zwykłej śmiertelniczki i czarownicy. I w taką Sabrinę wcieliła się Dominika pomiędzy jedną a drugą odsłoną Danny. Na Sabrinę mieliśmy naprawdę bardzo mało czasu, zwłaszcza, że trzeba było wziąć pod uwagę zlot klasyków i wakacje, a przejazd do Rzucewa zabiera około godziny. Miałam przygotowane idealne miejsce – wspaniałą willę z czasów wiktoriańskich na Brzeźnie. Niestety, okazało się że to dom opieki dziennej, zamknięty w weekendy. Musieliśmy na szybko improwizować i tak „podwórkiem” rodzinnego domu Sabriny stał się fronton Pałacu Opatów. Natomiast nieco magii uzyskaliśmy w ogrodach Zamku w Rzucewie i dziuplach starych lip na trasie do niego.

Po Sabrinie i drugiej odsłonie Daenerys przyszedł czas na szybki posiłek, zmianę charakteryzacji i…

Harley Queen, stajnia komiksów DC

Och co to jest za Cosplay! Jak tylko obejrzałam „Legion Samobójców”  na początku tego roku, wiedziałam, że chcę mieć Ją w portfolio. Szalona, psychodeliczna, słodka morderczyni bez skrupułów. Oksymoron, wiem, ale cóż, taka jest Harley. Do tego te stylizacje, słodka buzia i giwera albo kij bejsbolowy. Dominika przywiozła ze sobą dwie wersje Harley – wersję z gry, którą postanowiliśmy focić na terenie Stoczni Cesarskiej oraz wersję z „Ptaków Nocy”, najnowszego filmu Christiana Hodsona. I tego cudownie kolorowego „ptaka” postanowiliśmy uwieczniać wieczorem, na tle wystaw nocnego, rozświetlonego Forum. To oznaczało, że nasza Modelka znowu będzie musiała zmieniać charakteryzację i przebierać się. Zobaczcie, warto było.

Wersja z Gry

Wersja z filmu

To charakteryzuje wszystkie nasze sesje – dbałość o detale, właściwe dobranie pleneru do Modeli, postaci czy Cosplay i doskonała zabawa. Oddaliśmy pannę Dominikę w ręce czekającego taty o 22:30 (od 8:00 rano zdążył się wyczekać). Zmęczoną, ale szczęśliwą. Kolejne marzenie spełnione. Dziękujemy Ci Marku za możliwość zrealizowania tej wspanialej sesji i spełnienia marzenia Dominiki.


magiczna sesja, wilczarze, konie, sesja na zamku, Zamek w Rzucewie, sesja nad morzem, sesja baśniowa, makijaż do sesji, piękne suknie

Baśniowa sesja fantasy pod Zamkiem

Pomysł na sesję

To był absolutnie niezapomniany dzień. Po raz nie wiem już który, bliżej nieokreślony pomysł na sesję ewaluował w rozbudowany, niezwykły projekt fotograficzny.

Pierwotny projekt zakładał udział Basi i jej wilczarzy (tylko). Wpadłam na szalony pomysł, że z wilczarzami pięknie zgrałby się koń. WOW, wyzwanie modelka + dwa ogromne psy + koń. Nie do ogarnięcia? No czemu nie. Pomysł ewaluował. W międzyczasie nawiązaliśmy współpracę z cudowną Magdaleną Pająk, czyli Arachne Craft, autorką i projektantką wspaniałych stylizacji w stylu fantasy. Gdy tylko zaprezentowałam temat przewodni, natychmiast podrzuciła mi propozycje stylizacji, które mogłyby pasować do mojej wizji. Umówmy się, wizji która dopiero zaczęła się kształtować.

Wiedziałam, że Zamek w Rzucewie i wspaniałe konie ze Stajni nad morzem, wiedziałam, że dwa potężne wilczarze. Teraz jeszcze wiedziałam jak wyglądają stylizacje. Miałam modelkę, ale koniecznie chciałam jeszcze jedną, wiedząc z doświadczenia, że zbyt obciążona jedna modelka, w końcówce sesji przygaśnie.

Coraz więcej pomysłów

I tu przyszła mi na myśl Ania, młodziutka rudowłosa istota, z którą już pracowaliśmy. Wprawdzie w zupełnie innej stylizacji, jednak biorąc pod uwagę jej niezwykłe atrybuty urody, byłam w 100% pewna, że kadry z nią będą równie zjawiskowe.

Niesamowity talent

Moim absolutnym odkryciem roku jest bardzo młoda i niezwykle utalentowana Jowita Majka, wizażystka. Z Jowitą umawiałam się na sesję Cosplay Arielki, napisała do mnie bardzo niedawno, dokładnie w momencie, gdy zastanawiałam się komu powierzyć opiekę wizażową naszych modelek. Jowita jakby przyciągnięta w myślach przeze mnie, napisała właśnie wtedy. Plan doprecyzowałyśmy dość sprawnie, perfekcyjne makijaże Jowity dotarły do mnie najpierw w charakterze pięknych rysunków. Niezwykłe dopracowanie, kunszt i dbałość o szczegóły, to znak rozpoznawczy tej młodej Artystki Make Up. Poprosiłam również Jowitę o zabranie Cosplay Arielki.

Dzień pleneru fotograficznego

Wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą.

Poza pogodą. Podczas, gdy w całej południowej Polsce szalały burze, a powodzie podtapiały kolejne miejscowości, u nas nad Zatoką grzało niemiłosiernie. Temperatura w cieniu osiągała około 30 stopni. Zaczynałam się martwić o zespół, modeli, a zwłaszcza o psy. Poprosiłam Basię o zabranie pomocnika, który mógłby zająć się nimi w przerwie.

Nadszedł TEN dzień. Prawie przygotowani, ruszyliśmy na trzy samochody prosto do Rzucewa, gdzie przygotowano dla nas cudowną, zjawiskową białą klacz Fani. Modelka sama w sobie, obracająca się dokładnie w stronę obiektywu.

I tak powstały kadry fantasy, Melissandre w wydaniu Ani i Ariel, w którą wcieliła się Jowita.

Po raz kolejny pokazaliśmy, że współpraca czyni cuda. Wspaniali ludzie, którzy pojawiają się w naszym życiu, dają nam tyle energii. Dodatkowo pojawia się efekt śnieżnej kuli. I z kilku zdjęć hodowczyni z psami powstaje wielowątkowy plener fotograficzny.

Jeszcze raz gorąco dziękujemy wszystkim zaangażowanym twórcom tych kadrów.


Sala na wesele, ślub w plenerze, ślub nad jeziorem, sesja slubna, ślub 2021, para młoda, miłość, on i ona, narzeczeni, zaręczyny, fotograf Trójmiasto, fotograf ślubny, Foto Baśnie

Dni otwarte nad jeziorem w Hotelu Otomin

Inauguracja nowej sali weselnej

Piątek, 25.06.2020 odbyło się uroczyste. otwarcie nowej sali Hotelu Otomin. Zostaliśmy zaproszeni do przedstawienia oferty. Z dumą prezentowałam wszystkie nasze albumy. Drukujemy je wyłącznie w najlepszym labie w Polsce. Zawsze jesteśmy pewni jakości, sposobu pakowania, zabezpieczeń i terminów. Na sztaludze z umieściłam nowość w naszej ofercie - akryl na dystansie. To produkt, który doskonale prezentuje się w każdym wnętrzu. My polecamy go jako prezent dla Rodziców.

Nowa Sala weselna w Otominie stworzona jest do celebrowania wszelkiego rodzaju uroczystości. Oczywiście, tych weselnych jak najbardziej. Przestronna, bardzo jasna (raj dla fotografów pracujących z naturalnym światłem). Właściciele zaprezentowali aż 6 różnych możliwych dekoracji stołów, w kilku różnych wersjach kolorystycznych.

Dekoracje stołów

Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu stół Państwa Młodych, oraz stół żółto złoty.

Okoliczności przyrody (wspaniałe)

Altana i odrobina otoczenia. Jest naprawdę przepięknie.

Altana na jeziorze. To tu odbywają się Ceremonie Zaślubin.

Oto Dominika Hermanowicz. Cudowna, pozytywna osoba, która prowadzi ceremonie humanistyczne, czyli ślub w plenerze.

Poniżej genialny saksofonista, niezwykle sympatyczny Felipe Alvarado. Możecie podziwiać jego grę pod tym linkiem.

Detale

Właściciele - Kasia i Darek - przecinający uroczyście wstęgę otwarcia sali. Dziękujemy za zaproszenie do udziału w tym pięknym wydarzeniu.

Uwielbiam pokazywać detale. Bez szkieł makro, używamy zazwyczaj dwóch obiektywów z bardzo jasnym światłem - to Sigmy ART 40mm 1.4 oraz 105mm 1.4. Uzyskuję przy najwyższej wartości przysłony dokładnie tą niską głębię ostrości, która pozwala "wydobyć" te najważniejsze, najpiękniejsze detale.

Wszystkie wspaniałe dekoracje, przygotowała pani Maja, która pracuje w hotelu Otomin.

Główna atrakcją, która można było wygrać, biorąc udział w loterii jest METAMORFOZA ŚLUBNA. Metamorfoza polega na wybraniu przez przyszłych Państwa Młodych sukni oraz garnituru (sponsorem jest Salon Bianka), fryzjerzy i makijażystki zajmą sie Panną Młodą, Perfect Day, Biżuteria ślubna dostarczy kolczyki, a Foto Baśnie zrobią sesję ślubną. Poza tym, wszystkie Pary odwiedzające nas w dniu wczorajszym otrzymują Bon o wartości 200 zł na sesję Zaręczynową. A także najnowszy E-book "Sesja Zaręczynowa - Wasza pierwsza wspólna sesja".

Wszystkim odwiedzającym dziękujemy za odwiedzenie naszego stoiska i ciepłe słowa o naszej fotografii. Do zobaczenia na sesjach.


sesja rodzinna, naturalna fotografia rodzinna, sesja w trójmieście, sesja z małym dzieckiem, foto baśnie,Trójmiasto

Naturalna sesja rodzinna, prezent dla Taty Tomka

Sesja w ostatniej chwili

Kasia napisała do nas dokładnie dwa tygodnie temu. Pytała o wolny termin przed 1 sierpnia. Zgodnie z prawdą odparłam, że wszystkie weekendy niestety są zajęte do końca września. Kasi i Tomkowi bardzo zależało na zrobieniu sesji przed ich długim wyjazdem do Poznania. Tomasz będzie tam nadzorował projekt naukowy przez kolejne kilka miesięcy. A żona i dwuletnia córeczka Wandzia będą mu towarzyszyły. Sesja miała być prezentem na Dzień Ojca, dla dziadka Wandzi.

Jak i gdzie, gdy czas goni

Z dwulatką, nawet najbardziej rezolutną i energiczną, nie da się przeprowadzić sesji dłuższej niż dwie godziny. Umówiliśmy się zatem w środku tygodnia, późnym popołudniem. Park Reagana jest idealny na takie fotograficzne spotkania w środku tygodnia właśnie. W weekendy niestety jest oblężony, o czym ostatnio mogliśmy się przekonać, szukając wolnego skrawka trawy podczas sesji zaręczynowej.

Tym razem, sprzyjała prognoza, zapowiadająca opady i wybrany dzień w środku tygodnia.

Panna Wanda

Nie znałam do tej pory żadnej Wandy (poza „Rybką zwaną Wandą” i małą bohaterką uroczej opowieści „Bułeczka”), już znam. Kasia i Tomasz byli niezwykle spięci. To była ich pierwsza wspólna sesja, a rozespana po drzemce w samochodzie dwulatka niekoniecznie miała ochotę na pozowanie. W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że trzeba ją po prostu „łapać”. Dziewczynka świadoma obiektywów, natychmiast spuszczała głowę w dół, odwracała się, uciekała. Co sprawiało, że trudno było ją "złapać". Wandzia jest jednocześnie bardzo samodzielna i ma swoje zdanie. Zatem, jeśli nie ma na coś ochoty, to tego nie zrobi. Była najtrudniejszą modelką, z jaką przyszło nam pracować. Ale za to jakie efekty!

Tym razem całkowity lifestyle, wymuszony przez Wandę, która najlepiej poczuła się na zjeżdżalni, gdzie na szczęście kończyliśmy, a nie zaczynaliśmy sesję.

Gadżety i zabawki oraz cała masa pyszności

Moje rady, by zabrać dla malucha coś do przegryzienia, do picia i zabawy, sprawdziły się po raz nie wiem już, który. Stąd Wandzia z jabłkiem, Wandzia z muffinką i Wandzia z zajączkami. Kosz piknikowy, który zabrali Kasia z Tomkiem, wypełniony był po brzegi, co naprawdę uratowało sytuację.

Wszyscy Klienci otrzymują od nas przed sesją dwie rzeczy. Pierwsza to prośba o wypełnienie formularzu internetowego, który daje nam podstawowe informacje o tym, czego Rodzina/Modelka oczekują od nas i zdjęć. W jakich klimatach chcieliby przeprowadzić sesję, gdzie i w jakim miejscu. Druga, to Poradnik 10 Kroków czyli jak się przygotować do sesji fotograficznej w Plenerze. Obie te rzeczy, nad którymi pracowałam cały styczeń, pomagają rozwiać większość Waszych wątpliwości, a nam przygotować się do każdej sesji i podejść do niej naprawdę indywidualnie.

Niezwykle piękna i bardzo sympatyczna Rodzinka, Rodzice zakochani w córeczce o buzi laleczki, to całkiem fajny sposób na spędzenie sympatycznego wieczoru w pracy.


sesja ciążowa, sesja brzuszkowa, w oczekiwaniu na dziecko, ciąża, przyszła mama, fotograf trójmiasto

Magdalena w oczekiwaniu na Kornelię

Magdalena

Z Magdą miałyśmy kontakt od dłuższego czasu, ale nie mogłyśmy się spotkać. Często jest tak, że najdalej jest nam do tych mieszkających najbliżej. Już w ubiegłym roku chciałam pokazać naturalną „rudą” urodę Magdy. I jakoś nam to nie wyszło. W tym roku, w styczniu podeszła do mnie na Targach Weselnika w Gdyni razem z narzeczonym. Okazało się, że u Magdy będzie trochę na odwrót i najpierw będzie Maleństwo. Wtedy Magda mogła jeszcze nie wiedzieć, że pod jej sercem rośnie Kornelka. Za to jest tego pewna już teraz i właśnie Magdę, przyszłą śliczną Mamę fotografowaliśmy niedawno w pięknym otoczeniu Parku Wejherowskiego.

Sesja Lifestyle?

Początkowo myślałyśmy o naturalnej sesji lifestyle, ale gdy ujrzałam Magdę z falą rudych włosów za biodra, nie mogłam nie zrobić jej zdjęć w kwiatach, liściach, odbiciach w wodzie i naturalnych trawach.

To wszystko można było znaleźć właśnie w obrębie Parku.

Chciałam pokazać przede wszystkim Magdę i jej emocje, skorzystałam zatem z sukienek ze swojej garderoby, które genialnie wydobyły rudość jej włosów, otaczającą nas zieleń i światło. Wróciłam z ogromnym sentymentem do pięknego koronkowego body w kolorze butelkowej zieleni, które razem z szyfonowym szalem wystylizowały Przyszłą Mamę na nimfę leśną.

Leśna Rusałka

Z kolei wrzosowa, prosta suknia przepięknie komponowała się z różami na pergoli.  A także, nieco później, z purpurowymi liśćmi czerwonego klonu, odbijającego promienie zachodzącego słońca.

Najprostsze kadry

Najpiękniej jednak Magda wyglądała w prostej, białej, sielskiej sukience, z luźno zaplecionym warkoczem. To te ujęcia zdecydowanie są moimi ulubionymi z całej sesji. Uroda Magdy wprost idealnie pasowała do tej scenerii. Cudownie wyglądała również jej twarz rozświetlona przepięknym makijażem Magdy Wozińskiej. Dwie Magdy spotkały się w samo południe, by Przyszła Mama na sesji czuła się rzeczywiście jak gwiazda filmowa.

Tak sobie myślę, oglądając gotowe zdjęcia, że Kornelia, za lat kilkanaście będzie niezwykle dumna ze swojej Mamy. A Wy, jak myślicie?


sesja konna, sesja z końmi, sesja dziecięca, zwierzęta na sesji, dzieci i konie, foto basnie, trójmiasto, fotograf rodzinny

Rancho Beaty i Piotra w środku miasta

Beata napisała do mnie w październiku, ubiegłego roku. Opowiedziała o swoim małym, prywatnym raju na ziemi. Zachwyciła mnie wizja koników, trzech ślicznych blondyneczek i kozy na dokładkę. Jakoś tak się złożyło, że po dłuższej wymianie korespondencji, w natłoku spraw i zbliżającej się zimy, temat przeprowadzenia sesji się nam odwlókł. Ale powrócił wraz z wiosną, kwiatami w ogrodzie Beaty i Piotra oraz zniesieniem restrykcji pandemijnych.

Mały, prywatny Raj

Pojechaliśmy na rekonesans. Oczy mi rozbłysły z zachwytu nad trójką dziewczynek (Julia, Natalka i Lilly), akrobatek, które na grzbietach Rudzika i Pięknej wyczyniają cuda. Ustaliliśmy szczegóły, stylizacje i zakres całej sesji, przekonując gorąco Rodziców do wspólnych zdjęć z dziewczynkami.

Nadeszła sobota zaplanowanych działań. Parno, gorąco, upalnie. Zwierzęta zirytowane atakującymi muchami i żarem lejącym się z nieba, były niezwykle trudne do współpracy. Dzięki cierpliwości i złotej ręce Beaty do koni, zrealizowaliśmy wszystkie zaplanowane kadry z końmi. I te portretowe i w ruchu.

Dziewczynki i konie

 

Koza Tośka, koziarka, jak określił Andrzej, zdecydowanie została mistrzem drugiego planu. Za nic nie chciała współpracować, bodła zirytowana upałem i muchami i pozwoliła się okiełznać jedynie Piotrowi, który doczekał się tytułu Master of Goats.

Już przy pierwszej wizycie, gdy tylko Lilly wyszła z domu, zobaczyłam „moją” Alicję w Krainie Czarów. Sukienka od Wioli Barry czekała właśnie na nią. Wprawdzie bez królika, ale za to w zaczarowanym ogrodzie, Lilly jako Alicja.

Z kolei Julia, najstarsza z sióstr byłaby wymarzoną Nell z „w Pustyni i w Puszczy”. Nieulękniona, oswojona z końskim grzbietem jakby się na nim urodziła, niezwykle wysportowana. Kilka ujęć Julki, są jak filmowe kadry gdzieś z dzikiej głuszy.

Po zdjęciach ze zwierzętami, dziewczynki zaprezentowały nam spektakl akrobatyczny. Patrzyliśmy z niedowierzaniem jak wykonują gwiazdy i szpagaty w powietrzu, tak lekko, jak gdyby jakakolwiek energia była do tego całkowicie zbędna. Ustaliliśmy wspólnie, które z figur będą na zdjęciach wyglądać świetnie, a które średnio, siostry decydowały wspólnie, zespołowo ustawiając figury i pozycje, a także prezentując akrobatykę indywidualnie.

Nie mogłabym nie powiedzieć o Mamie Beatce. Gdy rozmawiałyśmy przez telefon, sądziłam, że rozmawiam z nastolatką. Bo rzeczywiście Beata wygląda jak nastolatka. Drobna, wysportowana, ciepła i uśmiechnięta. Wspaniała, serdeczna i spełniona kobieta. Swój raj na ziemi stworzyli z Piotrem na obrzeżach Gdyni. To ogromna radość i zaszczyt, że zechcieli się z nami podzielić tą enklawą przez to jedno popołudnie. Naładowani pozytywną i gorącą atmosferą ich czarodziejskiego ranczo, wróciliśmy do domu z setkami zdjęć. Tu możecie obejrzeć tylko te wybrane przeze mnie.


sesja na motorze, sesja w trójmieście, sesja zaręczynowa, fotograf mówiący po angielsku, foto baśnie, sylwia ragan, trójmiasto, gdynia kolibki

Marta i Loïc - zakochana polsko francuska para

Marta

Martę poznałam zupełnie przez przypadek. Przez Instagram. Zachwyciły mnie jej Cosplaye, które tworzy od ośmiu lat, a ocenia na międzynarodowych pokazach i konkursach od lat czterech. Miałam wizję międzynarodowej gwiazdy Cosplay, o której zdjęciach marzyłam. Zupełnie nie spodziewałam się, że moje marzenie się zrealizuje, tylko w trochę inny sposób.

W trakcie rozmowy o świecie Cosplay, Marta zapytała, czy robimy „inne” zdjęcia. Gdzie tak naprawdę Cosplay i świat fantasy, to dla nas „dodatek” do tych „innych” zdjęć.

Okazało się, że przez epidemię, Marta i jej narzeczony Loic byli zmuszeni przesunąć swój ślub po raz trzeci. Okazało się, że 25 Lipca mamy wolne i możemy się podjąć realizacji ich Dnia Ślubu.

Pomysł sesji zaręczynowej

Nie byłabym sobą, gdybym nie namawiała przyszłej Panny Młodej na sesję zaręczynową. Młodzi mają setki swoich zdjęć, ale każde z nich to Cosplay. Swoich własnych zdjęć, jako Ona i On nie mieli w ogóle. A ponieważ jestem zwolennikiem wcześniejszego poznania fotografów, gorąco namawiałam narzeczonych na sesję zaręczynową. Zdecydowali się przyjechać. I chociaż termin był fatalny (długi weekend Bożego Ciała), ze względu na tłumy oblegające Trójmiasto, udało się zrealizować setki wspaniałych kadrów. Młodzi wynajęli motocykl z motorAG w Baninie. W ramach wypożyczenia jednego, w gratisie dostali dodatkowy do zdjęć. W ten sposób mogły powstać te piękne, filmowe kadry. Od tych ujęć zaczęliśmy w sobotę.

Motocykle

Park

Po 1,5 godzinnej sesji z motocyklami pojechaliśmy do Parku Reagana, gdzie liczyliśmy na puste polany i ścieżki. Nic z tych rzeczy. Park, który zazwyczaj jest oazą spokoju, tym razem był pełen ludzi na rowerach i rodzin grillujących, pijących piwo. Niby nic wielkiego, ale nie ułatwiało nam to znalezienia ustronnego miejsca, zwiększającego komfort naszych Modeli.

 

Zmęczeni, po kolejnych dwóch godzinach zdjęć, wróciliśmy do domu coś zjeść, przebrać się i złapać chwilę oddechu.

Zachód słońca

O 20:00 czekał nas zachód słońca, bo po całym dniu zachmurzenia, po 20:00 niebo zaczęło się przecierać. Zachód nad Zatoką był w planie. Poniżej efekty.

Plaża i leśne zakątki

Niedziela zaczęła się dla nas dość wcześnie, bo już przed 8:00 wyszliśmy na zdjęcia. Najpierw gdańska Starówka i obowiązkowe ujęcia z Neptunem i Żurawiem w tle. Następnie pojechaliśmy na zazwyczaj puste Górki. Tu naszych Narzeczonych czekała niespodzianka. Oddaliśmy im do przeczytania ich własne formularze, które wypełniają narzeczeni przed sesją. Chwila była niezwykle wzruszająca. Były łzy i radość. Prawdziwe szczęście wymalowane na twarzach.

 

Udało się również znaleźć maki w zagajniku. W ten sposób w jednym miejscu powstały kadry leśne, nadmorskie i makowe.

Ponieważ wszystko poszło dość sprawnie, Loic i Marta wyjechali od nas około 13:00 by przed 18:00 dotrzeć do domu.

To kolejna Młoda Para, która nam zaufała i otworzyła przed nami. Dwójka wspaniałych, pracowitych i niezwykle sympatycznych a przy tym skromnych młodych ludzi, którzy postanowili pójść razem przez życie. Kolejna wspaniała historia do zapamiętania. Spotkamy się z nimi ponownie już w lipcu. Do zobaczenia.


Sesja narzeczeńska nad morzem, sesja o zachodzie słońca, zaręczyny na plaży, Foto Baśnie, fotograf slubny, Gdańsk

Nieoczekiwany prezent dla Par Narzeczonych

Z dumą możemy powiedzieć, że każdą Rodzinę, Parę, Modelkę znamy z imion i ich historii. Zapytacie pewno jak to jest możliwe. To proste, jeśli się lubi ludzi i potrafi słuchać.

My jednak idziemy o krok dalej. Przed każdą sesją dla Par, wysyłamy do Was internetowy formularz z kilkoma pytaniami. Zawiera on pytania dotyczące relacji pomiędzy parą i początkowo miał tylko jeden cel. Pozwolić nam poznać Was chociaż trochę przed sesją.

Niejednokrotnie czytając Wasze formularze (wypełniacie je oddzielnie w linku, nie pokazując sobie odpowiedzi), sama mam łzy wzruszenia, tak pięknie o sobie piszecie. Zachwycają mnie drobne rzeczy, którymi uszczęśliwiacie się nawzajem, jak chociażby poranna kawa. Z Waszych słów bije duma z Ukochanej/Ukochanego, duma z tego, że z tą właśnie Osobą będziecie mogli spędzić resztę życia. Już przed sesją wiemy, co sprawia, że się uśmiechacie, czym poprawiacie sobie humor.

Po co to robimy?

Pomysł jednak ewaluował i z czasem chcieliśmy sprawić, by spotkanie z nami było dla Was prawdziwym zaczątkiem fotograficznej historii Waszej Rodziny. By to doświadczenie kojarzyło się Wam, naprawdę dobrze. Zależało nam również byście podczas tej sesji dowiedzieli się czegoś nowego o sobie, zaskoczyli samych siebie, a przede wszystkim by pod wpływem Waszych emocji, magia działa się samoistnie.

Dlatego ostatnio oddajemy Wam Wasze odpowiedzi na sesji. Prosimy o przeczytanie ich sobie wzajemnie. My tylko obserwujemy i rejestrujemy Wasze reakcje. Uwierzcie mi, że są niesamowite.

Prezent - Niespodzianka dla Was

A pomyślcie, że zachowujecie te karty wraz ze zdjęciami z sesji na lata. Czy możecie sobie wyobrazić z jaką przyjemnością i radością wrócicie do nich za lat kilka, kilkanaście? A może za kilkadziesiąt?

Moja Babcia z niezwykłą pieczołowitością przechowywała wszystkie listy jakie kiedykolwiek dostała. O każdym nadawcy potrafiła opowiedzieć piękną historię. Uczyła mnie wrażliwości i odbierania ludzi sercem, co też staram się czynić w hołdzie dla niej i z szacunku do Was. Stąd pomysł na te pytania i myśl, że taki dodatek będzie stanowił dla Was wspaniałą niespodziankę. Wierzcie mi, że Wasze reakcje są wspaniałe. Dlatego jestem pewna, że poza ułatwieniem sobie pracy podczas sesji z Wami, to był naprawdę cudowny pomysł.

 


sesja narzeczeńska z psem, sesja nad morzem, sesja zaręczynowa, do kogo na sesję zaręczynową w trójmieście, fotograf od zwierząt, fotograf dla psów w Trójmieście

Sesja Narzeczeńska. Po co? Pomysły. Rady.

Sesja Narzeczeńska. Pomysły i rady

 

Jesteście ze sobą już dłuższy czas, właśnie się zaręczyliście i zaczynacie planowanie ślubu. Otóż, to najlepszy czas, aby zacząć tworzyć fotograficzne archiwum Waszej Młodej Rodziny.

 

Zastanawiacie się na pewno, po co Wam taka sesja? Otóż 100% par, które zdecydowały się na taką sesję przed ślubem, przynajmniej o ten aspekt jest już spokojna. Nie denerwuje się, czy zdjęcia z tego Najważniejszego Dnia wyjdą. Sesja zaręczynowa bardzo redukuje stres związany z obecnością fotografa w Dniu Ślubu. To również doskonały sposób na oswojenie się, zarówno z obiektywem jak i osobą fotografa. Ja polecam ją gorąco, bo to jedna z pierwszych, wspólnych sesji. A tych na pewno wykonacie dużo w trakcie trwania Waszego wspólnego życia. Przekonacie się też, że sesja fotograficzna może być świetną zabawą.

 

Co to w ogóle jest ta sesja narzeczeńska?

We współczesnym świecie wszystko się zmienia. Zmieniają się również trendy ślubne i fotograficzne. Od kilku lat na zachodzie i w Polsce, rekordy popularności biją naturalne sesje zdjęciowe. Takie, które pokazują ludzi oraz ich relację, w naturalnych dla nich pozach, reakcjach i sytuacjach. Już nie stylizowane pozy, ale dzieci podczas zabawy, rodziny na spacerze. Alb pary, gotowe na pokazanie na zdjęciach swojej miłości. Takie zdjęcia są ponadczasowe i nadają się zarówno do prywatnego albumu rodzinnego, jak i do ozdobienia ścian w salonie.

Specjalnie dla Was zebrałam poniżej  kilkanaście powodów, dla których naprawdę warto zdecydować się na taką sesję. Przede wszystkim robi się ją około roku przed ślubem, po zaręczynach. Wtedy, gdy jesteście na etapie organizowania większości usługodawców ślubnych, zatem również szukania tego właściwego fotografa.

  1. Poznanie i wybór fotografa na Dzień Ślubu

Fotograf taki powinien być kimś pomiędzy Rodziną a Znajomym. W końcu będzie Wam towarzyszył od momentu przygotowań aż do ceremonii Oczepin. Absolutnie nie może to być ktoś, przy kim się stresujecie lub krępujecie. Podczas sesji narzeczeńskiej będziecie mogli przełamać „pierwsze lody”. Zobaczyć, w jakiej atmosferze pracuje fotograf i jakiej jakości wykonuje zdjęcia. Po takim doświadczeniu, obecność fotografa w Waszym domu, nawet podczas intymnego ubierania się Panny Młodej, będzie już czymś naturalnym.

  1. Poznanie siebie na nowo

Możecie być zaskoczeni, ile nowych rzeczy o sobie wzajemnie dowiecie się podczas sesji narzeczeńskiej. Wrócimy do początków Waszej znajomości, do momentu, w którym olśniło Was – „to TA”, „to TEN”. Przeprowadzimy Was przez szereg emocji. Od spokoju i refleksji, przez radość i zabawę, aż do intymnej czułości i spojrzenia w przyszłość. Na sesji narzeczeńskiej będzie tylko Wy i Wasz fotograf, spróbujemy odkryć to co nieznane, lub przywrócić to, co umknęło w codziennym życiu. To gwarantuje Wam przeżycie niezapomnianych chwil, które łączą pary zazwyczaj jeszcze głębszym uczuciem.

  1. Sesja narzeczeńska to okazja do przeżycia ciekawego (i nowego) doświadczenia tylko we dwoje

Sesja fotograficzna to doskonała okazja do wspólnego wyjścia w ciekawe, czasem zupełnie nowe miejsce. To czas w 100% dla Was, wolny od zabiegania i stresu związanego ze ślubem i weselem. Możemy pójść tam, gdzie spotkaliście się po raz pierwszy, albo w miejsce Waszej pierwszej randki. Możemy też zaproponować coś zupełnie nowego i innego. Zresztą nieważne, czy to będzie knajpka, park, uliczki miasta czy odludzie nad jeziorem. Chodzi o to, byście czuli się swobodnie, dobrze i spędzili ten czas tylko ze sobą i dla siebie.

  1. Celebracja Waszej miłości i związku

Jak dużo wydarzyło się w Waszym życiu od momentu wymiany pierwszego spojrzenia i uśmiechu? W jaki sposób rozwijała się Wasza znajomość, od pierwszej randki, przez wspólne spędzanie czasu, do zaręczyn i decyzji o  spędzeniu wspólnie reszty życia? Wszystko, co razem przeżyliście, zasługuje na piękne podsumowanie. I takim jest właśnie zarejestrowanie tego podczas wspólnej sesji. Sesja narzeczeńska to jeden z najwspanialszych sposobów na celebrację Waszej miłości i podsumowanie Waszego związku.

  1. Wypróbowanie makijażu i fryzury

Sesja zaręczynowa to wprost wymarzona okazja do wypróbowania ślubnego makijażu i/lub fryzury. Zobaczycie na zdjęciach, w jaki sposób będą się prezentować w tym jedynym Dniu. Jak pasują do przyszłej Panny Młodej, w jaki sposób prezentują się w różnym oświetleniu. Warto wybrać takiego fotografa, który będzie potrafił pokazać szczegóły takiego makijażu. Jego dokładną kolorystykę, a także detale misternego upięcia włosów. Fotografa, który nie tylko robi zdjęcia z daleka, ale również wykonuje piękne, bliskie portrety.

  1. Zdjęcia profilowe do mediów społecznościowych

Fotografie z sesji narzeczeńskiej to mnóstwo zdjęć, między innymi wspólnych i osobnych portretów. Często pary planujące ślub, nie piszą o tym w mediach społecznościowych. Wystarczy jednak zdjęcie zbliżenia z pierścionkiem zaręczynowym na palcu, by znajomi sami zaczęli dopytywać „co się święci”. Coraz częściej oglądam na profilach naszych par takie właśnie zdjęcia w tle, lub ich osobne portrety na zdjęciach profilowych.

7. Zdjęcia z sesji jako forma Podziękowań dla Rodziców

Bardzo często na różnych forach dla przyszłych Panien Młodych czytam pytania – co na prezent dla Rodziców? Albo jaka forma Podziękowań. Moim zdaniem, nie możecie dać im niczego piękniejszego niż mini album z Waszej sesji zaręczynowej. Albo Triplex (forma trzech rozkładanych zdjęć w rozmiarze 20x30 cm). Ostatnio jedna z naszych Par poprosiła o wydruk dużego zdjęcia portretowego pod akrylem w formie obrazu. Wyszło przepięknie, a Rodzice byli zachwyceni.

Każdy prezent może zaginąć, a kwiaty zwiędną. Wasze fotografie pozostaną w niezmienionej formie przez długie lata. I będą zdobiły ściany lub komody w domach Waszych Rodziców.

  1. Wykorzystaj zdjęcia do informacji o Ślubie i/lub Zaproszeń dla Gości

Nawet jeśli nie wysyłacie do Gości zawiadomienia o rezerwacji dnia (Save the Date), to na pewno będziecie przygotowywać Zaproszenia. Personalizowanie Zaproszeń poprzez umieszczenie w projekcie Waszych zdjęć, będzie na pewno czymś, co Was wyróżni. Gwarantuję również, że Wasi Goście to docenią.

  1. Udekoruj zdjęciami salę przyjęcia weselnego

Jedna z naszych Par użyła zdjęcia portretowego z sesji narzeczeńskiej do zrobienia ogromnego banneru. Był wywieszony nad wejściem do sali.  Napis głosił: „Zapraszamy do wspólnego świętowania naszych zaślubin”. Inni wykorzystali portrety do przystrojenia Sali. Często również oglądamy pokaz slajdów z fotograficznej historii Państwa Młodych. Od czasów niemowlęctwa do sesji zaręczynowej. Taki slajd show wyświetlany jest podczas przyjęcia weselnego.

Zdjęcia z Waszej sesji mogą być wykorzystane jako graficzna ozdoba stołów, tablicy z rozmieszczeniem Gości i na wiele innych sposobów. Tu ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia.

  1. Sesja jako część procesu planowania Ślubu

Każdy lubi patrzeć na swoje ładne zdjęcia. A jeszcze bardziej lubi oglądać piękne zdjęcia ukochanej Osoby. Sesja narzeczeńska jest takim pierwszym etapem, wstępem do Ślubu. Zaczynasz żyć sesją na kilka tygodni przed nią, potem razem z Ukochaną/Ukochanym oglądacie i wybieracie zdjęcia, zaczynacie wyobrażać sobie, że skoro na tych zdjęciach wyglądacie jak gwiazdy filmowe (a naprawdę tak wyglądacie), to co dopiero będzie na zdjęciach ze ślubu. Sesja i jej efekty sprawiają, że nabieracie apetytu na więcej Waszych pięknych zdjęć. Dzięki sesji zaręczynowej, ten radosny czas oczekiwania będzie trwał znacznie dłużej i upływał znacznie przyjemniej.

  1. Oswojenie z obiektywem i aparatem

Ciągle słyszymy od nowych Par, że nigdy nie pozowali, lub nie mieli wspólnych sesji, że nie będą wiedzieli co ze sobą zrobić i jak się zachować. Również na większości forów dla przyszłych par młodych, nieśmiałość stanowi podstawowy argument przeciwko sesji przed ślubem. Nie martwcie się, większość ludzi nie posiada takich doświadczeń. Na kilkadziesiąt Par Narzeczonych, które fotografowaliśmy, trafiliśmy tylko na dwie modelki, na co dzień pracujące z obiektywem. Zapewniamy Was, że po sesji zaręczynowej, nawet najbardziej nieśmiałe osoby przestają się bać aparatu i zupełnie bez stresu reagują na fotografa podczas Dnia Zaślubin.

12. Inna, prywatna strona Waszego związku

Ile macie wspólnych sesji? A ile wspólnych ładnych zdjęć? Takich, które będzie można z dumą pokazywać dzieciom i wnukom w przyszłości, opowiadając przy okazji historię Waszej miłości? Zaręczonym jest się tylko ten raz przed Ślubem, to początek Waszej Młodej Rodziny, warto mieć te momenty na fotografiach. Tak jak potem zdjęcia ślubne, ciążowe, rodzinne. Wasza Historia opowiedziana fotografiami.

Sesja to dobry moment, by pokazać na zdjęciach to, co dla Was najważniejsze. Może macie psa, być może jesteście miłośnikami jednośladów, może macie ukochane konie w stajni. On lub ona gra na jakimś instrumencie. Wszystko to, co Was określa i jest dla Was cenne, możemy pokazać podczas sesji narzeczeńskiej, sprawiając, że będzie jeszcze bardziej indywidualna i Wasza.

  1. Świetna zabawa

Spotkanie z fotografem to przede wszystkim dobra zabawa. Zazwyczaj podobne osobowości i energie przyciągają się wzajemnie. Oczywiście estetyka portfolio fotografa, to pierwszy powód, dla którego kontaktujecie się z tym lub innym fotografem, ale już pierwsza rozmowa przez telefon, da Wam poczucie, czy charakter i sposób rozmowy Wam pasują czy nie. Jeśli wszystko będzie po Waszej myśli, to gwarantuję, że sesja może być już tylko świetnym doświadczeniem. Nasze Pary zaczynają czuć się swobodnie już po pierwszych kilku minutach i nawet nie wiedzą, kiedy zdążyli się przebrać kilka razy, obejść kilka miejsc i zapozować do kilkuset zdjęć.

Efekt w postaci przesłanej galerii tylko ich utwierdza w przekonaniu, że wybrali doskonale.

  1. Piękne, ponadczasowe zdjęcia

Najważniejszy i jednocześnie najbardziej oczywisty powód zainwestowania w sesję zaręczynową, to po prostu piękne, ponadczasowe zdjęcia. Takie, które staną się ozdobą Waszych mieszkań, czy domów. Fotografii, które z każdym rokiem będą nabierały coraz większej wartości. Nie znam piękniejszego komplementu, jak filmiki na Tik Toku „Moja Mama/Mój Tato musieli złamać w przeszłości wiele serc” z załączonymi fotkami ich rodziców z lat młodości.

Wykorzystanie zdjęć

Możecie te zdjęcia oprawić w ramki, powiesić je w formie obrazu na płótnie. Album z takiej sesji może zająć centralne miejsce na ławie w salonie i stanowić główną atrakcję dla przyjaciół wpadających z wizytą. Przeglądanie albumu lub wydrukowanych zdjęć, to zupełnie inne przeżycie niż oglądanie zdjęć w komputerze lub telefonie. Nasze zdjęcia drukujemy w formacie 15x23 cm na papierze jedwabnym, podkreślającym detale, kolory i grę świateł. Wyobrażacie już sobie siebie na takich fotografiach, prawda?

Kiedyś, w przyszłości, te zdjęcia będą po prostu bezcenne.

  1. Bardzo przystępna cena

Jestem przekonana, że planując budżet ślubny, skrupulatnie planujecie wszystkie wydatki. Rozumiem, że sesja narzeczeńska jest dodatkowym, często ponadplanowym wydatkiem. Ale zaręczam, że warto go ponieść. U nas Sesja narzeczeńska, w Pakiecie z Reportażem, stanowi tylko 43% ceny plenerowej sesji ślubnej, a z tym e-bookiem niecałe 30%. Osobiście, gdybym musiała wybierać, zdecydowałabym się raczej na sesję zaręczynową, dzięki której otrzymałabym mnóstwo zdjęć w zupełnie innym charakterze, niż te bardziej oficjalne i pozowane, wykonywane podczas plenerowej sesji ślubnej.

Sesja Narzeczeńska to dodatkowy koszt, ale zapewniam, że wart swojej ceny, zwłaszcza w Pakiecie z Reportażem Ślubnym.

Pomysły na Sesję Zaręczynową

Każdą sesją narzeczeńską omawiamy przynajmniej 2-3 tygodnie przed jej realizacją. Staramy się podpowiedzieć Wam różne rozwiązania, pomysły i miejsca, które wynikają zazwyczaj z naszego doświadczenia. To bardzo ważne, zwłaszcza, jeśli to Wasza pierwsza wspólna sesja. Jeżeli zechcecie skorzystać z naszych wskazówek, zdjęcia na pewno będą ciekawe i udane, a dla Was będzie to wspaniale i nowe przeżycie. Pamiętajcie jednak, że to Wasza sesja i Wasze pomysły i uczucie są dla nas najważniejsze. Nasze rady, to nie instrukcje, a jedynie sugestie, z których możecie, choć nie musicie korzystać.

Na pewno przeglądaliście już nasze portfolio i wiecie jaki mamy styl robienia zdjęć. Uwielbiamy naturalne zdjęcia, bliskie portrety, na których dokładnie widać Was i wzajemne spojrzenia, oraz całe spektrum emocji, które sobie okazujecie podczas naszych sesji. Najważniejsi jesteście Wy i piękno, które macie w sobie. Jeśli chcecie się dowiedzieć w jaki sposób tworzymy nasze kadry, warto zapoznać się z dalszym tekstem niniejszego Poradnika.

Gdzie i kiedy najlepiej zrobić Sesję Narzeczeńską?

To, jakie miejsca wybierzecie na przeprowadzenie Waszej sesji, zależy od kilku czynników. Gorąco namawiamy Was do przemyślenia tematu, a żeby Wam to ułatwić, poniżej kilka kwestii, które warto rozważyć, przed podjęciem decyzji o wyborze miejsca.

  1. W jakim otoczeniu czujecie się bardziej swobodnie? W otoczeniu natury, czy wolicie bardziej miejski klimat?
  2. Może macie jakieś, Wasze „specjalne” miejsce. Może to miejsce, w którym wpadliście na siebie, lub takie, gdzie odbyła się Wasza pierwsza randka? Albo to miejsce, do którego lubicie przychodzić (np. ulubiona knajpka). Niektóre Pary wybierają takie miejsca w Polsce lub za granicą, które kojarzą się im z jakąś wyjątkową historią ich związku.
  3. Preferujecie sesję w plenerze, w studio czy w zaciszu własnego domu?

Decyzja

Tylko od Was zależy miejsce, w którym odbędzie się Wasza sesja narzeczeńska. Dla nas jest najważniejsze, żebyście czuli się w wybranej lokalizacji swobodnie i dobrze, niejako „u siebie”, bo tylko wtedy Wasze reakcje  i zachowanie na zdjęciach będzie naturalne a nie wymuszone. A tylko na takich fotografiach nam zależy.

Jeśli jednak zdecydujecie się, byśmy za Was wybrali miejsce, obiecujemy, że wybierzemy takie, które z jednej strony zapewni Wam maksimum intymności i swobody, a z drugiej będzie stanowiło piękne tło dla Was. Pamiętajcie, że otoczenie, jakkolwiek ważne, stanowi tylko tło dla Was i pełni rolę drugoplanową.

Czas przeprowadzenia sesji

Duża część fotografów wykonuje sesje wyłącznie w „złotej godzinie” (godzina po wschodzie i około dwie godziny przed zachodem słońca). My również uwielbiamy to ciepłe światło, które rozświetla włosy i pozwala uzyskać na zdjęciach ten naturalny, złoto różowy odcień. Ale to Wy wybieracie czas Waszej sesji, dostosowany do Waszego harmonogramu dnia i aktywności. Często z naszymi Parami rozbijamy sesję na dwa razy, ponieważ niektórych miejsc nie da się połączyć. Nie jest problemem połączenie wschodu słońca ze zdjęciami w parku. Ale już wschód słońca i wnętrza, które są dodatkowo płatne, a sesje wykonywane są w określonych, zarezerwowanych godzinach, nie są już tak proste do połączenia.

Zarezerwujcie dużo czasu

Z naszego doświadczenia wynika, że najlepiej zarezerwować sobie na taką sesję cały dzień, my również skupiamy się w tym dniu wyłącznie na Was, nie planując już nic więcej. Wtedy można spokojnie przemieszczać się, przebierać, zmieniać koncepcje i dokładać do niej nowe elementy wedle uznania. I znowu, ogranicza nas tylko Wasza wyobraźnia.

Jak się ubrać na sesję fotograficzną?

 Najważniejsza rada, jeśli chodzi o wybór ubioru brzmi: ubierzcie się tak, by czuć się dobrze i swobodnie. Wybierzcie również ubiór, w którym będziecie się z przyjemnością oglądać nawet za kilkanaście lat. Wybierzcie krój i kolor, który pozwoli na swobodę ruchów i różne pozycje.

Nie najlepszym pomysłem jest zabranie na taką sesję zupełnie nowych rzeczy, jeszcze z metkami, które będą Was uwierać i rozpraszać, lub cała Wasza uwaga skupi się na uważaniu na dopiero zakupione jasne spodnie. Odzież łatwo mnąca się, potrafi zrujnować każde spontaniczne zachowanie modeli, którzy cały czas mają w podświadomości ewentualne zagniecenia.

Kilka rad, jeśli chodzi o wybór ubrań i kolorów znajdziecie poniżej:

  1. Ubrania ponadczasowe i w naturalnych kolorach nigdy nie wychodzą z mody, pasują do każdego otoczenia i patrzy się na nie z przyjemnością.
  2. Do sesji w naturalnym otoczeniu przyrody pasują kolory również naturalne, do sesji miejskich możemy wykorzystać stroje w bardziej odważnych kolorach.
  3. To co wybierzecie, powinno być w Waszym stylu, nie wyobrażam sobie sesji w stroju, w którym źle wyglądam i źle się czuję. Właściwy ubiór ma ogromny wpływ na samopoczucie, a to z kolei na Wasz wygląd na zdjęciach.
  4. Spróbujcie dopasować się do siebie stylem. Nie chodzi mi o to, byście ubrali się identycznie, ale by Wasze stroje były spójne kolorystycznie i stylowo. Warto mieć na sobie ubrania, które ze sobą korespondują.
  5. Wybierajcie ubrania, które łatwo będzie zmienić w plenerze, nawet miedzy ludźmi.

"Przebieranki"

Załóżmy jednak, że chcielibyście raz zaszaleć i poprzebierać się. Nasze Pary nie tylko przebierają się kilkukrotnie w przyniesione przez siebie ubrania, ale również korzystają z bogato wyposażonej garderoby naszego studia. Daje to zupełnie nieoczekiwany efekt, nie tylko wczuwają się w rolę i powstają niesamowite, filmowe kadry, ale również wspólna zabawa i przebieranie potęguje efekt świetnego samopoczucia i dobrej zabawy, a o to nam przede wszystkim chodzi.

Nie wszystkie Pary są otwarte na zmianę stylizacji. I to również jest w porządku. Czasem wystarczy zmiana jakiegoś elementu – dołożenie apaszki, dołożenie okularów, paska, czy zmiana marynarki, a już wasza stylizacja nabiera zupełnie innego charakteru, pozwalając na zmianę nastroju całego zdjęcia z eleganckiego na bardziej casualowy.

Dobrze na zdjęciach wyglądają kolory podstawowe i dołożony kolor uzupełniający w formie mniejszego elementu.

To czego na pewno należy unikać, to duże napisy, reprinty innych ludzi (np. gwiazd muzyki lub filmu) oraz duże wzory. Wszystko to odwraca uwagę, która powinna skupiać wzrok widza na Was.

Bielizna i obuwie

Chciałabym jeszcze wspomnieć o bieliźnie i obuwiu. Najbezpieczniejsza jest bielizna jak najbardziej naturalna lub spójna z kolorem stylizacji jaką macie na sobie. Koniecznie luźna na tyle, by nie wpijała się w ciało. Świetne są biustonosze bez ramiączek lub z ramiączkami przezroczystymi. Horrorem edycji zdjęć jest usuwanie czarnego biustonosza spod białej koronkowej sukienki…

Obuwie dowolne, wygodne i spójne kolorystycznie i stylistycznie z resztą garderoby.

Jak się przygotować do sesji?

Sesja narzeczeńska, to doskonały pretekst, by poczuć się jak gwiazda filmowa i zafundować sobie przy tej okazji profesjonalny makijaż, manicure i fryzjera. Przyszłe Panny Młode często wykorzystują tą okazję do sprawdzenia w praktyce próbnych makijaży i fryzur.

Jeśli chodzi o manicure, osobiście zalecam kolory neutralne lub klasyczny French. Sprawdzają się zawsze i doskonale komponują się z każdym stylem. Poza tym na zdjęciach zbliżeń dłoni z pierścionkiem, bogato zdobione paznokcie w intensywnym kolorze, bardzo odbierają uwagę od tego co na takim zdjęciu jest najważniejsze…

Makijaż może być ten wybrany, możecie pomalować się w domu, a możecie być zupełnie naturalne. Wszystko zależy od tego, w czym czujecie się dobrze i pięknie.

Żaden makijaż jednak nie poprawi zmęczonego spojrzenia i przekrwionych spojówek. Zatem to, co najważniejsze, to porządny sen przed sesją! Zdrowy sen sprawi, że będziecie wypoczęci, zrelaksowani i w dobrych humorach, a wtedy na pewno i Wasze zdjęcia będą piękne.

Zwierzęta, gadżety i dodatki na Sesji Narzeczeńskiej

To czego nie zalecam, to zabieranie na sesję gadżetów, które z wami nie mają nic wspólnego. Nie ma nic bardziej sztucznego jak portret osoby ze skrzypcami lub z łukiem, która nie potrafi ich prawidłowo trzymać. My również nie narzucamy niczego, co nie koresponduje z Wami i Waszą normalną aktywnością. Pary jednak bardzo często korzystają zarówno ze stylizacji jak i z rekwizytów jakie mamy w garderobie i zawsze pod ręką.

Bardzo fajnie sprawdzają się gadżety związane z aktywnością na świeżym powietrzu. Cudowna może być sesja na rolkach, z rowerami, z koszem piknikowym na kocu. Znowu, ogranicza nas tylko wasza kreatywność. To czego oczekujecie, to naturalne i piękne zdjęcia, które przedstawiają Was, zatem dobrze będzie, jeśli gadżety będą reprezentować Was, Wasze hobby czy pasję.

Zwierzaki

Zdarzało się nam gościć na sesjach zaręczynowych Waszych futrzastych przyjaciół. Koty, psy czy konie są zawsze wspaniałym uzupełnieniem Waszej relacji na zdjęciach, poza tym czasem fotografie to jedyna rzecz jaka po naszych braciach mniejszych zostaje po latach. Jeśli jednak decydujecie się na zabranie Waszego małego przyjaciela, zapewnijcie mu proszę opiekuna lub odbiór.  To Wasza sesja i chcemy się skupiać przede wszystkim na Was, pies szybko się znudzi, będzie chciał biegać, bawić się, a jego zachowanie może Was rozpraszać w większym lub mniejszym stopniu.

Co jeszcze zabrać na sesję? Na pewno wodę, lub herbatę w termosie (w zależności od tego, w jakiej porze roku macie sesję). Coś do przegryzienia – batonik, owoc, kanapkę. I przede wszystkim najważniejsze – dobry humor.

Z tym wszystkim gwarantujemy Wam niezapomniane przeżycia i komplet zachwycających zdjęć.


sesja pełna emocji, sesja narzeczeńska, sesja zaręczynowa, na plaży, fotograf trójmiasto, Foto Baśnie, Fotograf ślubny Gdańsk

Pełna emocji sesja plenerowa Natalii i Marka

Natalia i Marek wygrali swoją sesję zaręczynową na Targach Weselnika w Gdyni, w styczniu tego roku. Powiedzieli nam, że zdecydowanie lepiej czują się na łonie natury i preferują sesję w lesie lub w parku. Małym bonusem było podejście nad morze i zrealizowanie kilku kadrów na plaży.

Przy samochodzie, z obawą powiedzieli nam, że nigdy nie pozowali i nie bardzo wiedzą co mają robić. Uspokoiliśmy ich, że wszystko, co "muszą robić", to być sobą, a my zadbamy o zdjęcia.

Nie było trudno namówić Marka na mini "Dirty Dancing" na plaży. Ale z prawdziwym zaskoczeniem oglądaliśmy rezultaty już w domu, na komputerze. Często używamy tego triku, ale jeszcze nigdy, żaden mężczyzna nie uniósł swojej Narzeczonej tak wysoko!

Wiatr był naprawdę bardzo silny, Natalia na początku przejmowała się przeszkadzającymi, powiewającymi włosami, ale udało mi się ją uspokoić, a jej zaufać, że wygląda to pięknie na zdjęciach.

Realizujemy bardzo różne sesje, tak różne, jak różnorodne Pary z nami pracują.